sobota, 17 grudnia 2011

Tej nocy...



 










Człowiek nakazał. Posłuchać muszą.
Gdzie jesteś Jasny Aniele?
Razem z Józefem w drogę wyruszą.
Zabiorą z sobą niewiele.

Dzień był męczący. Nie ma gospody,
a nocka chłodem jaśnieje.
Czym cię tu w ścianach skalnej zagrody,
dzieciątko moje, ogrzeję?

Popatrz Józefie - jaki śliczniutki!
Skąd przyszli ci wszyscy ludzie?
Wieść się rozeszła o tym malutkim
i wszyscy mówią o cudzie.

Oczekiwano przez długie lata
spełnienia boskich zamierzeń.
Na całym niebie dziwna poświata.
Składają dary pasterze.

A czy to ludzie? Czy Aniołowie?
Wszyscy są tacy radośni!
Są tu w Betlejem ziemscy królowie.
O twoim synu wciąż głośniej!

Będzie królował, będzie prowadził
i pójdą za nim miliony.
Cud się największy Mario wydarzył.
Tej nocy został spełniony.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz