środa, 28 listopada 2018

Koń jaki jest, każdy widzi!

















Świat afer uknutych
wchodził w cudze buty,
a widząc, że doszedł do ściany -
z właściwym refleksem
wystawił nam weksel
przez państwo gwarantowany.

Gdy z uczuć wyzuty
usłyszał zarzuty,
szybciutko powrócił do domu.
Był wolnym człowiekiem,
bo zapłacił czekiem
na sumę stu ośmiu milionów.

Gość wyszedł. Czek wyciekł.
Weksel miał pokrycie -
asekuracji w kryzysach.
Afera uknuta
uwolni bankruta
za kaucję w lokato-polisach!

Sąd nadal jest sądem,
jak wielbłąd - wielbłądem.
Niech dłużnik z procesu nie szydzi!
Ze sporów prawniczych
nie wychodzisz z niczym...
Koń jaki jest, każdy widzi!


wtorek, 27 listopada 2018

Z internetu















Wszyscy teraz wszystko wiedzą.
Jedni biorą - drudzy śledzą.
Inni myślą - Na co komu,
głupie sto osiem milionów?

Wszyscy, wszystko wiedzą, wszędzie.
Będzie wojna? Czy nie będzie?
Nikt już z nikim się nie liczy.
Putin strzela! NATO - ćwiczy.

Nie ma światowego ładu,
a były agent wywiadu
twierdzi że przywódca świata
rząd swój zakończy w dwa lata.

Jego ambasadorowa
nie da powiedzieć ni słowa
na temat wolności stacji
broniącej wciąż demokracji.

Niemcy słabszym głowę suszą,
że im wolność oddać muszą
potulni, układni, zgodni,
a dotąd - niepraworządni!

Prawo na wszystko pozwala.
Goła prawda świat wyzwala.
Poprawność strzeże konkretu.

Wszystko wiemy z internetu!

poniedziałek, 26 listopada 2018

Zapowiedź














Jeśli myślałeś o spokoju,
a nawet o przezimowaniu,
czeka cię szok zmiennych nastrojów
i wielkie zmiany w planowaniu.

Świat nie przysypia. Nie zostawi
chwili oddechu w polityce.
Propagandyści są za słabi,
a służby sprzątają ulice.

Są jeszcze morza znikajace
i osiadłe na dnie tankowce
i wielkie armie z prawa kpiące.
Za swoje uważając obce.

A kiedy światowi przywódcy
podnoszą głosy do dyszkantu,
to cóż mogą przy nich malutcy,
prócz komentarzy dyletantów?

Powoływać nowe komisje?
Na zakończnie śledztwa czekać?
Prowokować kolejne scysje?
Czy o Trójmorzu plan odwlekać?

A kto ucieczki zna do przodu,
niechętnie zawsze ustępuje.
Niesie jesień zapowiedź chłodu.
Niech się raczej nie gorączkuje!

Wysoko Kerczu skała sterczy
kryjąc we wnętrzu schron głęboki.
Niesie się po nim śmiech szyderczy,
broniących wstępu do zatoki.

niedziela, 25 listopada 2018

Kamizelki

















Nurt samoniszczenia -
z drugiej strony - marazm.
Zachowując - zmieniać!
Sądzić, a nie karać!
Rozpad, lub stagnacja?
Bez zmian ordynacji!
Niemców arogancja.
Zadyma we Francji?

Wywiady nerwowo
poszukują iskry.
Ważą każde słowo
wśród umysłów bystrych.
Gdzieś się właśnie rodzi
niebezpieczna siła.
Żółtodziobej młodzi
maski nałożyła.

Rozpylonym gazem
szczypią - Teraz! Razem!
Do władzy dochodzi
nowy Trzeci Sort.
Nikt im nie przewodzi?
Nie wiesz - O co chodzi?
Rozbitek w powodzi
musi znaleźć port!

Wywiady. Sondaże.
Szsz..! Czujni dziennikarze.
Ogary spuszczone.
Sfora poszła w las.
Fora wystraszone.
W jaką pójdą stronę
niezadowolone
kamizelki mas?

sobota, 24 listopada 2018

Emanuel














Francja - arogancja w żółtej kamizelce.
Cel - Emanuel. Więcej gazu! Więcej!
W maseczkach i goglach Pola Elizejskie.
Francjo! Lepiej mogłaś wybrać władze miejskie!

A w Warszawie - mżawka. Nasz "Emanuel"
po małych poprawkach, szuka paralel
mogących zestawić, lub wskazać różnice,
jak obie stolice sprzątają ulice.

U nas - świeczki w oczach. Zabronione race.
Tam - wyjeżdża miotacz i ulica płacze.
U nas łez nie ronią nad rozlanym mlekiem.
Walczymy ironią... albo obelg stekiem.

Kulturze ubliża reakcja Paryża.
Nikt się na ten poziom w Warszawie nie zniża!
Żadna telewizja pokazać nie może
naszej - swojskiej draki! W Paryżu jest gorzej!!!

piątek, 23 listopada 2018

Internetowa aktywność służb
















Siła spokoju, zamęt wróżb -
internetowa aktywność służb.
Uszy po sobie! Atak - obroną!
Jeszcze wszystkiego nie uzgodniono?

Z gołego żadna szata nie spadnie.
Nie ma znaczenia ładnie - nieładnie.
Ważny jest tylko bilet do kina.
Musi żyć sztuką każda rodzina.

Zagrają służby w szerokim planie.
Ta się rozpadnie - ta pozostanie.
Wojna na pióra po agenturach.
Rusza do boju literatura!

Jakiemu władcy służą wydawcy -
demaskatorzy, dawni oprawcy
w starciu wspomnienia i ujawnienia?
Literatura wychodzi z cienia!

Może to będzie list do Kiszczaka?
Może impreza ukryta w krzakach?
Może relacja z sądowej sali?
Może narada, gdy rząd się wali...

Wszystko na scenę! Wszystko się przyda!
Ja cię nie wydam  - ty mnie nie wydasz.
W ruch poszły miotły wojny na górze.
Stróż bezlitośnie pomiata stróżem.

Zawsze jest dobry i zły policjant.
Na finał zgoda... i koalicja.
Można się zgodnie różnić w poglądach,
aż przyjdzie kryzys - scenę wysprząta.

Poprawiny
























Powrót do formuły.
Prawne safanduły
odbierają cięgi.
Składane przysięgi
myli nonszalancja.
Elit elegancja
poszła w zapomnienie.
Zapadło milczenie
zadanej pokuty.
Świat mgłami zasnuty
obłożyła sadź.
Trzeba wici słać!
Gdzie jest Złoty Róg?
Przekroczono próg
obcego nacisku.
Chochoł na ściernisku
chciałby mieć weselej.
Obietnic za wiele
rozsiano po kraju.
Nie były w zwyczaju
targi na urzędzie.
Cicho, głucho wszędzie.
Na zapiecka skraju
pająk nici przędzie...