Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boże Ciało. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boże Ciało. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 czerwca 2017

Boże Ciało














Ciało było wydane. Krew została przelana.
Podążamy za Panem podtrzymując kapłana.
Choć blokują nam drogi Sorosy, Rotschildowie,
ufamy Jezusowi. Słuchamy, co nam powie.

O co prosił - spełniamy. Słowo ludzi jednoczy.
Groźba wisi nad nami. Chcą nam proces wytoczyć.
Mówią, że... oszołomy. Tworzą obcych enklawy.
Kpią, że chleb podnoszony, godny jest lepszej sprawy.

Miłosierdzia dla innych. Odejścia od Narodu
i wskazują nas - winnych migracyjnych pochodów,
a my zbieramy ciała i o krwi pamiętamy
i przez medialny hałas za Jezusem ruszamy.

A Pan nam ukazuje - mamy rację w tym trwaniu.
Ścieżki nam wyprostuje, choć w niejednym kazaniu
pobrzękują srebrniki luksemburskich Judaszy.
Meandry polityki nie odmienią serc naszych.

czwartek, 26 maja 2016

W procesji za Panem Jezusem





















Jesteś dla mnie Polsko nadziei szafarzem.
Metropolią, wioską, księdzem, gospodarzem
idącym w procesji za Panem Jezusem,
bez wezwań do marszów, apeli, przymuszeń.

Jesteś baldachimem nad powszechnym chlebem
i nikt kodem, pinem nie zastąpi Ciebie
we wspólnocie ludzi i w ich deklaracji:
Chcą w domu modlitwy, nie manifestacji.

Pokazujesz wodzom zebranym na Shima,
że oni odchodzą, a ty krzyż utrzymasz
i go przeprowadzisz przez herezji morza,
spełniając - " To czyńcie..."  Jest w tym wola boża.

czwartek, 4 czerwca 2015

Poszli z hostią














Poszli z hostią po Krakowskim
po tym wszystkim, co tu bywa.
Chcieli, za nakazem boskim,
świat prawdziwie ponazywać.

Kościół nazwać kościołem.
Boga nazwać Bogiem.
Relatywne nowosłowia
zostawić za progiem.

Solidarność przygarnęli
walką osłabioną.
Na ramiona swoje wzięli.
Szli jak za ikoną.

I stanęli na placu
z księdzem - męczennikiem.
Nagle, od strony pałacu
wzrastającym podniosło się krzykiem

„Boże, coś Polskę...” Słów już nie słyszałem,
bo nad ludzi zalewem na niebie ujrzałem
jak Papieski Krzyż wyciągnął ramiona.
„W imię Ojca i Syna…" Ofiara spełniona.

Polska wierzy!

















Pan Prezydent na procesji.
Jakże miła to jest zmiana.
Jakaż wiara. Jakiż prestiż!
Pochwalony! Pochwalana!

Naród idzie przed ołtarze.
Modli się o powrót Ducha.
Przy kampanii dygnitarze,
a Kościół Jezusa słucha!

Prowadź Boże nas w wyborze.
Przed Irlandzkim ustrzeż błędem.
Niech nie zmienia się na gorzej!
Ulice ożyły Świętem.

Co cesarskie - cesarzowi,
ale ludziom - to co ludzkie!
Powierzamy Jezusowi
to, co chciano oddać hucpie.

Serca są pod baldachimem.
Przed nim orkiestra żołnierzy.
Kadzidłem, kwiatami, dymem -
uświęcamy! Polska wierzy!

czwartek, 30 maja 2013

Zapach chleba



 








Zapach chleba w markecie.
Cena ludzi przygniecie.
Mała ilość przerasta w olbrzymią.
Ilość głodnych się mnoży.
Modlą się o Chleb Boży.
Ośmieszani, lecz wiedzą,  co czynią.

Poruszenie od rana.
Będzie Dzień Weterana.
Żołnierz to funkcjonariusz publiczny!
Zapach chleba w markecie.
Dajcie wolne kobiecie!
Niosą kwiecie na ołtarz uliczny.

Parasolki?  - Potrzebne!
Myśli wielkie - podniebne
zapach chleba z marketu unosi.
Z petycjami procesja.
Zezwolenie. Koncesja.
Dobry czas by uświęcać i prosić.

Ludzie wiedzą, co czynią.
Piknik jest pod świątynią
i dmuchane zjeżdżalnie dla dzieci.
Jest modlitwa w procesjach
nie przeszkadza komercja.
Nowa zmiana na wojnę poleci.

Przeogromna potrzeba.
Zapach chleba. Daj! Przebacz,
bo dla wszystkich powinno wystarczyć.
Wyniesienie. Dar nieba.
Lud się modli. Chór śpiewa.
My wierzymy, że Bóg na nas patrzy.