Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grad. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 lutego 2022

Grad

 

Żywym ogniem spadł na Charków

Grad wielu pocisków z nieba.

Nie kolorowych jarmarków,

Broni i krwi im potrzeba!

.

Czynów zamiast propozycji.

Krwi dla rannych. Dla żołnierzy - 

Dronów oraz amunicji,

By to piekło mogli przeżyć.

.

Zniszczyć wyrzutków wyrzutnie.

Zabójców matek i dzieci,

Próbujących zgnieść okrutnie

Każdy ludzki w świecie sprzeciw!

Nawet, kiedy negocjują

O pokoju i rozejmie,

Obok burzą i mordują!

Kto rękawicę podejmie?

Świat się dowie o Charkowie!

Ta rana się nie zabliźni!

Zapamięta katów człowiek,

Gradem mordujacych bliźnich!


piątek, 30 czerwca 2017

Grad














Nie mówiono wiele lat
o dostępie do bufetu.
Teraz spadł przypuszczeń grad.
Przelały kanał sekretów.
Upadły długie gałęzie
niszcząc linie przesyłowe.
Obawy urosły wszędzie
o wyjazdy urlopowe.
Zdmuchnęła zbiory wichura,
a nad głową kredyt wisi.
Badać chce delegatura
i być może przyjdą cisi.
Nie wybierzesz się na rolki.
Gdzież to śmiałe rolowanie?
Martwią się przeróżne Bolki.
Kto nie siedzi - nie powstanie.
Kiedy spada wszystko na raz,
z ulewą i zawieruchą,
to dopiero jest ambaras.
Z procedurą bywa krucho.
A czy zmiany klimatyczne
można by oprotestować?
Zagraniczne i uliczne?
Gdzie się przed ulewą schować?
Bufet chwilowo nieczynny.
Przed Komisję ma wezwanie,
lecz sam bufet nie jest winny.
Jest też sznurków pociaganie.
Nie mówiło się przez lata,
a teraz spadł nagle grad.
Rozmyć? Może pozamiatać?
Nie doliczy człowiek strat.
Z wnioskami rekompensaty
stać trzeba w długiej kolejce.
Potem czekać. Nic po za tym.
Na słupie zwiesić lejce.