Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podobieństwa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podobieństwa. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 maja 2018

Podobieństwa















Człowiek z ulicy Podobnej
teorie nam niewygodne
do głowy podsuwa migiem.
Pan ten nazywał się Figiel
i z jasnowidzem Jackowskim
rozmawiał o świecie boskim
przy węglu w ciemnej piwnicy.
Świat pełen jest tajemnicy.
Nie każdy może jej słuchać
po Święcie Zesłania Ducha
ale to jednak się zdarza
w głowie starego bajarza,
że wyobraźni paluszek
podsuwa mu scenariusze.
Wszystkie są takie podobne.
Księżyc - rogalik za oknem
i droga, że oko wykol
i lęk zawładnął publiką,
choć fikcja to taka sama,
jak film znanego Kaplana.

niedziela, 17 sierpnia 2014

Podobieństwa nad podziw












Szedł pan Hollande Rozbratem.
Jeszcze był kandydatem,
a Warszawa tonęła w zieleni.
Drzwi spotykał zamknięte.
Dzisiaj jest prezydentem.
Co pomyślał? Już zdania nie zmieni.

Szedł po plaży pan Schröder.
Patrzył na polską biedę
i o rurze rozmyślał w Bałtyku.
Nie o żadnych gwarancjach,
tylko - Co powie Francja?
Ktoś sprzedawał lody na patyku.

Polska zdała się pusta.
Turystyczny ruch ustał.
Wszyscy wczasy spędzali w Egipcie,
a na sopockim molo
rozmawiali - Co wolą?
Ci, co chcieli świat pozmieniać szybciej.

Życie to nie ambrozja.
Francja, Niemcy i Rosja
rozmawiają o tym, co ich dzieli.
Słów potrzeba niewiele.
To byłe KDL -e.
Ludzie żyją w nich tak, jak chcieli.

Bardzo trudno im przyszło
dzisiaj patrzeć na przyszłość.
Ameryka wyszła po angielsku.
Teraz głowę zawraca
i koniecznie chce wracać,
a tu jest już po przyjacielsku.

Poruszenia globalne
trzeba zmieniać w lokalne,
przecież światy są trzecie i czwarte.
Warto pomysł pochwalić -
Niech się samo wypali,
to, co było niewiele warte.

Pamięta jeszcze zachód
Jałtę oraz Monachium,
Chamberlaina, gdy pokój przywoził.
Dziś są inne rozdania.
Nie ma już zaufania.
Podobieństwa zostały nad podziw.

środa, 23 lipca 2014

Skala












Beneluxy - skala mikro.
Pewnie złość jest. Pewnie przykro.
Mimo wszystko oni mogą żyć jak ludzie,
a my jesteśmy zbyt liczni.
Porywczy, katastroficzni.
Dobrobytu nigdy u nas tu nie budziet.

Obrazki są takie same.
Karawan za karawanem.
Dyplomaci, urzędnicy, król, królowa.
Różnica jest bardzo mała.
U nas też elita stała,
lecz nie bardzo potrafiła się zachować.

Oni badać będą sami.
Tu wrzuceni, pomieszani
pod zamknięciem pozostaną i pod strażą.
Tam powoli - u nas szybko.
Tam spokojem - tu rozgrywką
żer podsuną zakłamanym dziennikarzom.

Trochę ciszej nad trumnami!
Porządek z tulipanami!
One właśnie były tutaj holenderskie.
Są w tym jakieś podobieństwa.
Może u nich bez szaleństwa.
U nas groby są na ogół bohaterskie.

Ale my mieliśmy Katyń.
Oni - Srebrenicy straty.
My bez śledztwa dobrze wiemy kto to zrobił.
Oni wiedzą, ale śledzą.
Szybko światu nie powiedzą,
ale teraz zauważyć nas gotowi.

Będą jakieś srebrne mowy,
ale włos nie spadnie z głowy,
bo milczenie wciąż cenniejszym bywa złotem,
aż znowu na jakimś molo
ktoś popisze się złą wolą.
Nie pomyśli co nas może czekać potem.

poniedziałek, 21 lipca 2014

Zalutują?













Podziękują gospodarzom.
Zalutować pewnie każą.
Nadzwyczajnym przyczepią medale.
Będą ludzi pocieszać,
że coś można pomieszać
i nakażą uciszyć żale.

Cisza będzie nad trumną,
bo powagę rozumną
rząd i partia na pewno zachowa.
Postawią w miejscu kamień,
żeby została pamięć,
a na płycie ktoś zmieni słowa.

I powstaną mohery.
Przeciwnicy tej sfery,
która patrzy na sprawę rzeczowo,
ale wtedy głos Unii
powie, że są niespójni.
Nie należy tak działać nerwowo.

Mają już doświadczenie.
Polityczne milczenie
zachowają do końca wyjaśnień.
Kiedy lata przeminą
z dawną już Ukrainą
pogodzona Bruksela zaśnie.

wtorek, 25 lutego 2014

Przed wiosenną burzą



 









Ponad miarę w Polsce świnie
obrastają w tłuszcz.
Trzeba pomóc Ukrainie.
Nie później, lecz już!
Rząd nasz wymagania stawia.
Chce z Funduszu wsparcia.
Wiozą rannych do Wrocławia.
Krach z nadmiarem żarcia.
Nie chcą żadnych polityków
dawnych kręgów władzy.
Agentów i pajacyków -
zawsze na rozkazy.
Odlatują, gnają, jadą,
bo grozi im sąd.
Pewien gość autostradą
zasuwał pod prąd.
Nasi walczą o urzędy.
O stołeczki w Unii.
Zamieszanie wielkie wszędy.
Są już niepotulni.
Podobieństwa jest za dużo,
a różnic zbyt mało.
Cisza przed wiosenną burzą.
Czekać nam zostało.