Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wojna handlowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wojna handlowa. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 czerwca 2018

Sojusze zastępcze na wojnach handlowych














W opinii Friedmana czeka nas wygrana -
Rumunię, Polskę, Amerykę.
Sojusz za to ręczy, chociaż jest "zastępczy".
Stosuje sprawdzoną taktykę.

Zdobywa przewagę przez fałszywą flagę
(i nie rumuńską, nie naszą).
Gdyby ujawnili, to by wystraszyli,
więc płacą, wspierają - nie straszą.

Na wojnach handlowych wciąż liczą się głowy.
W sojuszu jest znana - handlowa!
To pomysł nienowy, by w państwach frontowych
najważniejsze atuty schować.

A ludzie się dziwią i widząc się krzywią:
A cóż to za dziwni eksperci?
Te mycki... te brody - zalew obcej mody?
Zastępstwa nikt nie potwierdzi.

W opinii Friedmana czeka nas wygrana -
Tak twierdzi po wzroście wyników.
Po zmianie jest zmiana, a jest wszystkim znana
opowieść o ręce w nocniku.

Czas sprzyja najśmielszym. Idziemy z silniejszym!
I to się z logiką nie kłuci.
Wzrost był do tej pory, lecz idą wybory...
i mogą domino przewrócić.

Czy ludzi przekona medialna osłona.
Kto wrogiem? Kto przyjacielem,
gdy coś bez nas, o nas, a droga skęcona
i wszędzie są karuzele?

piątek, 8 sierpnia 2014

Przyszło Nowe













Złapał kozak tatarzyna,
a tatarzyn zakup wstrzymał.


Jeśli celem Nowego Porządku
jest destrukcja starego systemu.
Padnie Unia, bo nie ma wyjątków
i nie dziwmy się już niczemu.

Tylko rynek ten organizm spajał,
a ten rynek się właśnie rozpada.
Nikt się w nim dobrobytem nie najadł,
a podkarmiał wielkiego sąsiada.

Nam dawano produkty zastępcze,
i już popyt na wszystko spadał,
a transporty wciąż większe i większe
przejeżdżały. Dziś mówią: Nie nada!

Zatrzymają się wielkie przelewy
i transferów zamrozi krwiobieg.
Zbraknie kasy na rządów potrzeby.
Nie poczuje zmian szary człowiek.

Dochód u nas jest mniejszy niż bieda.
Za gaz ruski najdrożej płacimy.
Więcej od nas wyciągnąć się nie da
i nic więcej już nie kupimy.

Jeśli zechcą nas głodzić w nadmiarze
i na śmietnik wyrzucać uprawy
i pod klucz zamkną swoje bagaże -
jeść będziemy ślimaki i żaby.

Przeżyliśmy już wielkie inflacje
rozdział kartek i puste półki.
Przeżyjemy i tę demokracje,
syndykaty, kartele i spółki.

czwartek, 7 sierpnia 2014

Śpiew w Oleandrach














Dawno temu na stacji w Ursusie
przyspawano wagon do torów,
by pokazać, co dzieje tu się
z górką mięsa i jego przetworów.

Przeszły lata i stocznie sprzątnięto,
jak się dzisiaj usuwa majdany,
a do mięsa chemię dostrzyknięto.
W wielkich sadach rozkwitły nam zmiany.

Zmiany każdy oglądał i chwalił.
Zimą jabłka zostały na drzewach.
Dziś nieszczęście, bo system się wali.
Tyle dobra, a tak wielka bieda!

Dziwnie sankcji ja żadnych nie czuję
i nie widzę upadku w Biedronce.
Pewnie źle ekonomię pojmuję.
Wyliczenia są może mylące.

Rwące nurty i kamieni kupa
ośmiorniczkom za bardzo nie szkodzą
i jak dotąd bank żaden nie upadł,
a wciąż trupy nam z szafy wychodzą.

Po dwudziestej je można oglądać.
Na wyborcze czekają łupy.
Wabią miejsca je w samorządach.
Powtarzają wciąż stare wygłupy.

Może sankcje istnieją formalnie.
Wirtualne są wojny handlowe.
Tyle zmian, ale w sklepach normalnie,
a w salonach rocznice sierpniowe.

Straszą wojną, upadkiem, kryzysem,
ulewami, pomorem i krachem,
załamaniem i przy władzy PiS-em,
a gdzie tańsza kiełbasa dla zachęt?

Może rozdać cokolwiek ubogim
z tego bardzo wielkiego nadmiaru.
Może zmniejszyć opłaty za drogi.
Może sądy wezwać do umiaru.

Zamieszanie powstało olbrzymie,
ale kogo właściwie dotyczy?
Chyba tego, co siedział jak w kinie,
przy korycie, ale się przeliczył!