poniedziałek, 9 kwietnia 2012

Rozpad imperium



 






Rozpad imperium zaczyna się na granicach.
Jeszcze jest wielkie i ciągle jeszcze zachwyca,
lecz już się stało, w świat poleciało - "Ktoś obmył ręce".
Odtąd słyszano pieśń zmartwychwstałą dalej i częściej.

Rozpad imperium zaczęli żydzi żądaniem,
by wypełniło namiestnikowskie zobowiązanie
i nie pomogło nic oświadczenie: "Umywam ręce".
Odtąd słyszano pieśń zmartwychwstałą dalej i częściej.

Nie doceniono gdzieś na granicach swojego wpływu.
Prawdy, nadziei, oczekiwania, ludzkich porywów.
Na nic się zdało to piłatowe: "Nie chcem, lecz muszem".
Imperium padnie, gdy zmartwychwstanie wypełnia dusze.

niedziela, 8 kwietnia 2012

Alleluja!



 










Jest Jasna Brama w Wielkiej Nocy.
Odsunął Anioł śmierci głaz,
A ludzkość przejrzała na oczy.
Nadzieja pozostała w nas!

Są Jasne Okna i Prorocy,
Radosny Zmartwychwstania czas
W którym wierzący i wątpiący
Sięgają dalej niż do gwiazd

I cześć oddają Boskiej Mocy
Gdy Zmartwychwstania widzą brzask.
Brzmi Alleluja Wielkanocy
Zachwytem nieprzebranych łask!

Hosanna! - śpiewaj. Zmartwychwstanie!
Bramę już widzisz! Drogę znasz!
Duch Święty na Ziemi zostanie.
Jezusa obok siebie masz!

sobota, 7 kwietnia 2012

Wielka Sobota w Warszawie












Warszawo! Warszawo! - Przyciśnięty Grobie!
Kiedy celebryci pojechali sobie
do mórz południowych, na wyspy, do gór,
a nowobogaccy do domów - do dziur.
Gdy opustoszały chodniki, ulice,
bo dwór herodowy opuścił stolicę.
Jesteś taka cicha, spokojna i smutna.
W zamyślonych domach skupiona - pokutna.
Wielkanoc ci z serca usunęła kamień.
Opuszczony grobie! W świątynię się zamień!
Myśl o Zmartwychwstaniu niech się stąd poniesie
i niech po Krakowskim i po Nowym Świecie
przejdzie procesjami wiosennej Nadziei,
bo Duch tu pozostał i wszystko odmieni! 

piątek, 6 kwietnia 2012

Jasność



 







Blask i jasność porażająca
Zostawiła ślad na tkaninie.
Nie potrafią uwiecznić słońca
Śladu po tym cierpieniu i winie.
I zachować ten pot umęczenia.
I tę krew, która krwią ludzką była.
Ziemski obraz Boskiego znaczenia
Wielka Jasność nam zostawiła.

Nie potrafią sceptycy, badacze
Turyńskiego Całunu zrozumieć.
Chcieliby, żeby było inaczej -
Cud wyjaśnić, lecz człowiek nie umie.
Wielki Rabin obiecał - napisał
w testamencie imię Mesjasza.
Przeczytano, a świat je już słyszał.
Człowiek nie wie, czy musi przepraszać.

Tam na Krzyżu wzniesionym nad Czaszką
dotknęliśmy przez chwilę Boga
i na wszystkich spłynęła jasność -
że Nadzieja jest lepsza niż trwoga!
"Jam jest Bóg twój. Bóg Abrahama.
Miłość ma jest silniejsza niż życie."
Obietnica dziś wszystkim jest znana
i wystarczy, że poprosicie.

TY WIERZYSZ?



 








Oskarżamy! Chciał zburzyć świątynię!

Ja słyszałem! Publicznie się chwalił!

I ja także! Opowiadał przy mnie,
że sam jeden jej wieże rozwali!

Oskarżamy! Dokonywał cudów!

Mówił żeby "marności" nie chwalić...

Szerzył tylko defetyzm wśród ludu!

To by mogło Imperium podpalić!

Ty w to wierzysz?
Tak było. Ja - wierzę!
Gdy się burzą dalekie prowincje,
to Kajfasze, Annasze, żołnierze -
już się trzęsą o swoją pozycję.
Zamordują. Ośmieszą. Oplują.
I nałożą cierniową koronę,
I umęczą
I ukrzyżują...

...BY PROROCTWO ZOSTAŁO SPEŁNIONE

czwartek, 5 kwietnia 2012

Człowiek Bogu wierzy



 











Jest w nas to,
Co wtedy było.
I dobro i zło.
Z upadków się podnosiło.
Na Golgotę szło.
Wyło niesprawiedliwością.
Wstrząsnęło cierpieniem,
A Bóg rzekł:
- Jestem miłością.
Czeka was Zbawienie.

Były znaki
I lud wiedział
O Arce Przymierza.
Pan po ludzku mu powiedział
Jaką Drogą zmierzać.

Zmartwychwstał.
Pokazał Bramę.
Mamy w sobie Ducha!
I wiemy co nakazane -
Ewangelii słuchaj!
Słowa Pańskie powtarzamy
Z Ostatniej Wieczerzy.
Pan powiedział: -Trwajcie
- Trwamy!
Człowiek Bogu wierzy.

środa, 4 kwietnia 2012

Infantylizm



 









Marzyłem kiedyś za młodu, by pisać i być czytanym.
Być kimś dla swojego narodu. Ostrzegać go przed nieznanym.
Żyć w bardzo ciekawych czasach. Znaczących i przełomowych.
Nie chodzić tylko po pasach i wszystko lekko brać z głowy.

Nie każdy jest Sienkiewiczem, ale Kmicicem być może,
więc kiedy przestraszył mnie Nitsche - prosiłem oręż daj Boże!
Uczuciem można zwyciężać, bo rodzi myśli wspaniałe.
Nie trzeba lepszego oręża - w nadziei się zakochałem.

Mówili - głupi romantyk, przegrany i nierynkowy,
nic niewart, niemodny antyk, a rymy ma z Częstochowy.
Ja jednak chciałem być osłem i pewność dziwną wciąż miałem,
że lepiej nadal być chłopcem i z tego nie wyrastałem.

Być może to bezrozumne, naiwne bardzo myślenie,
lecz dało mi życie dumne. W najwyższej wciąż mam go cenie.
Czym dla mnie jest postmodernizm? Czambułem, szarańczą, ćmą.
Szczęśliwi marzeniom wierni! Ci także, co nadal śnią!

Marzenia lubią się spełniać. Nawet te wielkie z młodości
Uczucia świat odwzajemnia. W ogromnej zwraca mnogości.
Kto nie chce - niech rad nie słucha. Nie wierzy? - To jego rzecz.
Romantyzm jest jak poducha. Brzydotę przeganiaj! - Precz!