niedziela, 31 maja 2015
Ach, ten Kukiz!
Eksperci nauki
oraz politruki
szukają, wąchają
jak na łajnie żuki.
Znaleźć koalicje.
To dla nich delicje
i nadzieję mają
dokonać tej sztuki.
Cóż z tego? Dopóki
nie powie im Kukiz
to wciąż wymyślają
same banialuki.
Szukają, wąchają.
Wybory - nie zając.
Kto termin ustali i kiedy?
A chyba pan Paweł
niemałą ma wprawę.
Już wielkiej narobił im biedy.
Najpierw siup! Potem ślub!
Nie doceniasz przeciwnika,
to się bawisz w Irlandczyka.
Nie ustrzeżesz swego progu
tam, gdzie decyduje ogół!
Kto się nie pozbywa pychy,
ten musi pilnować kichy,
bo gdy na niego wypadnie,
może mieć drugą Irlandię!
Nadzieja jest wtedy płocha,
gdy ktoś jak Irlandię kocha.
To już jest światowy klub!
Najpierw siup! A potem ślub!
O emocjach i zapędach
decydują referenda.
Zawsze można znaleźć sposób,
jak przyjezdnych z prawem głosu.
Tak się w Unii prawo zmienia,
że niejeden już zzieleniał
kiedy spojrzał na wyniki
dumnej z siebie polityki.
sobota, 30 maja 2015
Przebierając niebieskie migdały
Tu Apel , tam Rota.
Zaspana sobota
przebiera niebieskie migdały.
Deszcz jeszcze nie dotarł,
a Dziennik mamrotał,
że weekend ma być doskonały.
Myśl wolno dojrzewa.
Przeciąga się. Ziewa.
Milczenie zawisło ciszą.
Tydzień nam się udał.
Jest spokój i Duda.
Leniwie spoglądam, co piszą?
Nie chcą wchodzić w głowę
Dzieci Resortowe.
Wystygły emocje pożądań.
Powoli się chmurzy.
Ekranik wzrok nuży -
TV Republika i Fronda.
Zbawienne lenistwo
odgrodziło listwą
wyborcze sukcesy od domu.
Jak dobrze poleżeć,
gdy jest jak należy
i głów nie zawracać nikomu.
piątek, 29 maja 2015
Gdy zasadą jest - Nie mieć zasad!
Czy jest ktoś, kto wzbudza sympatię
pośród wielkich dzisiejszego świata?
Ktoś, kto myśli by żyło się łatwiej.
Jakiś mędrzec lub arystokrata.
Taki ktoś, kto sprzeciwu nie budzi
zachowaniem swym, polityką,
który chciałby dobra dla ludzi.
Wszystkim znany, a nie przybysz znikąd.
Jakiś władca zgodnie wybrany,
sprawiedliwy, salomonowy.
Tyle lat już się rozglądamy,
w zamian mamy Porządek Nowy.
Każdy wybór jest wojną na górze
i bestialską walką na dole.
Nie powinno to trwać u nas dłużej
i wyglądać jak taniec z idolem.
Wybór nie jest dla telewizji!
Jest niezbędną potrzebą dla ludzi.
Tyle fałszerstw i hipokryzji.
Kto tę niechęć powszechną rozbudził?
Nasi władcy. To oni. Nikt inny!
Zwykle słabi wygrywać chcą strachem.
Oligarchia i system mafijny
zawiadują tu biedą i krachem.
Zwykły spokój jest wielkim pragnieniem,
ale nigdzie na świecie go nie ma!
Katastrofą handlują, cierpieniem,
a sensacja to codzienny temat.
Gdzie jest ktoś, kto wzbudza sympatię
pośród wielkich dzisiejszego świata?
Ktoś, kto myśli by żyło się łatwiej?
Jakiś mędrzec lub arystokrata.
Pa! Kamero!
Stanęli dziś przed kamerą
symbol funta oraz zero.
Zero było po remoncie.
Chciało grać dziewczynę w Bondzie.
Wystąpić na Festiwalu,
a funt nie chciał dać socjalu
i wprowadzał w demokracji
różnice dla różnych nacji.
Przedstawiał swe obliczenia.
Mówił: - Zero nic nie zmienia,
czy się ujmie, czy się doda!
Taka sama sum uroda.
Czegoś jednak nie rozumie.
Jeżeli na końcu sumie
dopiszemy jedno zero,
to na pewno już kamerom
mniej się będzie trzęsła ręka,
jak chociażby dziś w Łazienkach.
czwartek, 28 maja 2015
Jak dzieci
Politycy są jak dzieci.
Nic nie można im polecić,
bo zapominają szybko.
Bajeczkę ze złotą rybką
każdy z nich na pamięć umie.
Kiwa głową, że rozumie,
lecz wszystko trudno dociera.
Lubią, gdy się ich wybiera
i obdarza nagrodami.
Ukrywają się czasami
kiedy za bardzo napsocą.
Zasłaniają się niemocą
i wskazują na innego,
gdy uczynili coś złego.
Z Pampersów szybko wychodzą.
Nie pomogą. Często szkodzą.
Ciągle nie wiedzą jak żyć.
Zabraniają, by ich bić!
Zaprzątnięte mają główki -
Czy polityka z probówki
można by już wyhodować,
żeby umiał się zachować
bez komórki i Twittera
i zachował, co nazbierał?
Na razie są to marzenia.
Jest Dzień Dziecka. Ślij życzenia!
Teatr trwa
Pomysł może nie wypalić,
gdy się przed zachodem chwali.
Zwłaszcza tam, gdzie Wschód jest Wielki
i się rad nie słucha wszelkich.
Gdzie się tak samo wybiera...
Gdzie Gwardia nie chce umierać,
bo zdążyła się utuczyć.
Gdzie na błędach się nie uczy
i dla młodych ofert nie ma
i gdzie stale "To jest temat"
pokazuje ludu sprzeciw.
Czas namysłu szybko zleci
i choć jedzie się na fali,
będą już inaczej grali!
Na niewielkiej tej różnicy
zaważą głosy ulicy
i głośne żądanie zmian.
Emocje ważne! Nie plan!
A ci, co się sprzeciwiali
będą stali i czekali?
Czy miast słowem walczyć z lipą,
wystąpią z własną ekipą?
To już nie matematyka,
lecz to, co ludzi dotyka
ostateczny wynik da.
Partie myślą. Teatr trwa!
Subskrybuj:
Posty (Atom)






