Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szwejki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szwejki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 marca 2014

Szwejki


 










Jadą Szwejki na manewry,
żeby ludziom popsuć nerwy.
Żeby się pochwalić siłą.
Jadą Szwejki. Jest niemiło.

Idą Szwejki. Maszerują.
Ludzie myślą:  Coś szykują?
Trudno maski nazwać hecą.
Idą. Jadą. Suną. Lecą.

Płyną Szwejki. Morzem płyną.
Jedn leciał, ale zginął.
Znikł i nagle gdzieś się schował.
Może spadł, lub wylądował.

Może jeszcze się pokaże
w karuzeli dziwnych zdarzeń.
W nerwach cała Europa.
Podrożeje gaz i ropa.

Tyle jej się wciąż wypala,
a ktoś płaci i pozwala.
Zarabiają telewizje.
Defiladę daj na wizję!

Eksperci i politycy.
Przyglądają się ulicy
i w dyskusji stają szranki.
Ruskie, czy nie ruskie tanki?

Czy to Szwejki? Czy to duchy?
Wizerunek brudzą muchy.
Sprawców szuka agentura.
Prowokacja i cenzura.

Jeszcze nigdzie się nie biją.
Z panienkami wódkę piją.
Robią wspólne fotografie.
Tatarzyna Kozak łapie.

Nowoczesna psycho-wojna.
Gospodarka niespokojna.
Zagrożone grube konta.
A ty martw się! Siedź! Oglądaj!

poniedziałek, 18 czerwca 2012

Muchy w rosole



 











Muchy pływają w rosole.
Najważniejsi byli kibole.
Niczym innym - nikt się nie przejmował.
Nikt nie strzegł. Nikt nie pilnował.
A muchy? Wiadomo - latają jak chcą.
I tylko na obraz nieustannie pstrzą.
A najgorsze - robaczywki.
Wielkie tak jak ciężarówki
Pozdejmowały naszywki.
Zagnieździły się jak mrówki
i bez przerwy w tę i w tę,
jeżdżą, aż się rzygać chce.
Nikt niczego nie pilnuje.
Źle to wszystko funkcjonuje.
Za dużo tu u nas much.
Czasem w głowę, czasem w brzuch
rozdrażnione kogoś trafią.
Gdzie indziej je może łapią,
ale u nas - na pewno nie!
Bywa, że się żabę zje
przez gapiostwo i nieuwagę.
Postawiono na straży łamagę
i strategów zebrano w biurze.
Ktoś napisał farbą na murze:
"Dom przeznaczony do rozbiórki"
i te wszystkie z góry siurki
nie pilnują niczego na dole.
Stąd te muchy pływają w rosole,
a obraz Najjaśniejszego Pana
w obs..nych wisi ramach
i plamy na nim jak talerze.
Nikt tu niczego nie strzeże.
Nikt nawet nie patrzy w kamerki.
Dookoła same Szwejki.
Generałów wytłukła zaraza.
Głupi uśmiech na ochroniarzach
wyjaśnia ludziom wszystko,
a w rosole znów tłuste muszysko
dostojnie sobie spoczywa.
Lud na wszystko ręką kiwa
licząc, że to nie szarańcza
resztki rosołu wykańcza.
Dla niego i tak tu nic nie ma.
Do plotek jest tylko temat.
Nie grożą żadne rozruchy.
Szukamy lepu na muchy.
Rząd znów dokonał odkrycia:
"Zdaliśmy egzamin z bycia..."???