Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bez morału. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bez morału. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 maja 2022

Bez morału


 Szykowały mnie na wojnę

przez trzy czwarte wieku

doniesienia niespokojne -

nurt głównego ścieku.

.

Planowano i ćwiczono

ataki jądrowe.

Jedyną były obroną

salwy odwetowe.

.

Sojusznicy - przeciwnicy

wzajemnie się bali.

Nie liczył się głos ulicy

i nerwy ze stali.

.

Grzały się linie gorące

wielkiej polityki.

Przykładano palce drżące

w czerwone guziki.

.

Wszystko strachem się kończyło

i porozumieniem,

bo tych bomb już by starczyło

by odpalić Ziemię!

. 

Świat nie poszedł jednak dalej -

po rozum do głowy.

Mocarstwa odurzył szalej

wojen hybrydowych.

.

Musiała się taka zdarzyć,

co przesłania inne

i możemy się oparzyć

dmuchając na zimne.

.

Tylko słowo nam zostało

niewiele znaczące

i stąd prognoz opieszałość

z początkiem i końcem.


środa, 25 października 2017

Wierszyk bez morału













Od lat wielu w naszych czasach,
najważniejsza bywa kasa
i ktoś o niej zawsze myśli -
politycy i artyści,
gangsterzy i filantropi.
Kasa to ogromny doping.
Od Giewontu, aż po Hel
środki ważne są i cel.
Marginesem bywa dola,
ale polityczna wola
niebosiężne ma znaczenie.
Powoduje poruszenie
na każdym niemal pułapie.
Wielu na to się załapie,
a potem pamięć utraci.
Dyrektorzy, adwokaci
i sędziowie i bankierzy.
Lud w uczciwość władzy  wierzy.
Złodzieje milczą po grób.
Kto zawinił? Zawsze słup!
Bajka nam się urealnia.
Zdarza się niezwykła pralnia.
Zaczyna się w sagę splatać -
o psie, który pragnął latać.
Zdawało się - w oczach rósł.
Potem się wysoko wzniósł
nie bacząc na los Ikara,
ale to opowieść stara
z nie najciekawszym finałem.

Morału nie napisałem.