Pokazywanie postów oznaczonych etykietą karuzela. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą karuzela. Pokaż wszystkie posty

sobota, 30 stycznia 2016

Karuzela

















Tryb życia nie bardzo zdrowy.
Wczoraj oddział ratunkowy,
dzisiaj msza w wielkim klasztorze.
Po niej, nie zaszkodzi może,
proszony obiad wystawny.
Starałem się być zabawnym
opowiadając młodzieży,
jak po ludzku żyć należy
w czasach nadchodzących zmian.
Widać Pan miał taki plan,
rozhuśtany dla poety.
Ciśnienie skacze, niestety.
Serce życiem się raduje.
Wieczór już strofę stonuje
odpoczynkiem przy ekranie.
Życie proste, jak pisanie
o wartościach myśli snuje.
Jeśli wierzysz, ufasz, czujesz,
rytmu swego miasta słuchasz,
powraca pogoda ducha.
Zapominasz nockę przeszłą.
Groźnie było. Samo przeszło.
Krótka przerwa życiorysu
i nie było rankiem wpisu,
a wieczorem się  pojawia.
Opowiada i zabawia.
Zasmuci i rozweseli.
Życie - jak na karuzeli.

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Karuzela z kasztanami












Mają komunisty
pogląd bardzo mglisty
koni pociągowych
na wszystko gotowych.
Czeka malowany
orszak na wesele.
Są same kasztany,
tylko jeden deresz.

Kręci karuzelę
orszak na wesele.
Tępy jak obuchy.
Mocne są łańcuchy.
Za uzdę trzymany,
lecz jest wolny strzelec.
Są same kasztany,
i ten jeden deresz.

wtorek, 11 czerwca 2013

Karuzela



 








Jest wiodąca grupa,
a w niej podział ról.
W innej schemat upadł.
Pojawił się ból.

Co cię nie powali -
to na pewno wzmocni!
Wielu system chwali.
Wyrastają chłopcy.

Przychodzą następni.
Głodni. Oburzeni.
Tworzą grupy chętni.
Próbują coś zmienić.

Wygrają, dam głowę.
Uda im się kiedyś,
zanim nam tu nowej
nie narobią biedy.

Wiruje, wiruje
władzy karuzela,
a lud kibicuje
i z wiatrówek strzela.

W nagrodę odbierze
wielkiego lizaka
przy którym się zbierze
nowa grupka jakaś.

wtorek, 2 kwietnia 2013

Karuzela



 









Nie chcą domu ani kraju.
Tylko - Dostać! Mieć i brać!
Nie potrzebują zwyczaju,
a potrafią szybko wiać.

Nie chcą Boga i pacierza,
tylko błysku nowych mód.
Rodziny mieć nie zamierza
lemingowy, ciemny lud.

Potrzebują wciąż nowości.
Szmiry, ekranu, reklamy.
Mordobicia i nagości
celebrytek rozbieranych.

Muszą ukryć swe cierpienie
na ścieżkach palonej trawy.
Na stadionie lub na scenie
obśmiać porządek kulawy.

Stworzyć własny - bez wartości,
gdzie zasadą - nie mieć zasad!
Innych - niszczyć! Innych- złościć!
Lękać się wyłącznie bata.

Niewolnicy dobrowolni.
Przeźroczyści jak słoiki.
Akceptować wszystko zdolni.
Każdą zmianę polityki.

Pozostałość po komunie.
Prosta odpowiedź na - Źle ci?!
Dla starych - luka w rozumie,
bo to często są ich dzieci.

Nie chcą domu ani kraju.
Tylko - Dostać! Mieć i brać!
Nie potrzebują zwyczaju,
po swojemu będą grać.

Dorosną. Zmądrzeją. Zmienią.
I podobny wiersz napiszą.
Pokażą, że Polskę cenią.
O lemingach? - pierwsze słyszą.

piątek, 10 sierpnia 2012

Karuzela z madonnami



 








Zwariowana polityczna karuzela,
Sabat dziwnych kanapowych wizjonerów,
Roztrzepana niepewnością atmosfera -
Obraz tego, co zostało z PRL-u.

Na to wszystko jeszcze ludzką krew wylano.
Pani Anny, Pani Marii, Prezydentów.
Dziś już nie wiesz, z czym się jutro zbudzisz rano.
W jakim nowym zamieszaniu kłamstw, przekrętów.

Karuzela z madonnami, z piłkarzami,
kibicami, wypłatami pod kłamstw dachem
z oszustami i emerytami -
nakręcana wrzaskiem mediów, biedą, strachem. 

Tłum się poddał. Jak wirować - to wirować!
Korowody się zaplotły opętane.
Podkomorzy w pierwszą parę! Wodzu prowadź!
Nie będziemy wciąż wylewać łez na ranę!

Ksiądz z gasidłem wśród świeczników obcych biega,
tłumi ognie na dnie duszy zapalane.
Żadnej prawdy nikt już dzisiaj nie dostrzega.
Rozdzielili w brykach miejsca wójt z plebanem.

Zwariowana karuzela snów wiruje.
Rozbujała ludzkie głowy i sumienia.
Nikt się niczym już właściwie nie przejmuje.
Pod betonem śpią snem wiecznym pokolenia.

Nie ma rogu. Nie ma dzwonu. Nikt nie woła.
Grube pęto zapomnienia się kołysze.
Poświęcono brzeg koryta i chochoła.
Wykluczony człek się modli - Czas Byś przyszedł!