Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marsz Rosjan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marsz Rosjan. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 czerwca 2012

Pod Poniatowskim w podcieniach



 








Dworzec Warszawa-Powiśle
zamieszał spokój w umyśle
Poniatowskiego.
Niby to nic takiego.
W Muzeum Wojska Polskiego
nikt się dziś w szable nie zbroi,
a Poniatowski się boi
o spokój w swoich podcieniach.

Czas tu już wiele pozmieniał.
Od Czerwonego Krzyża
narasta i wciąż się zbliża
w kierunku Trzeciego Maja
sierpów i młotów zgraja,
lecz władze się z tego cieszą.
Patriotyzmem nie grzeszą.
Dumny jest słysząc oklaski
Rosyjski Kurier Warszawski
i w świat o tym wiadomość wyśle
z Dworca Warszawa-Powiśle,
kiedy już z jego tunelu
wylegnie marsz PRL-u
by uczcić rosyjskie święto.

Wszelkie już środki podjęto
dla bezpieczeństwa pogromców.
Za marszem, na samym końcu
pójdzie prościutko na wschód
babina spod Ruskich Bud
powracająca od wnuka.
Historia - to jest nauka,
która niczego nie zmienia
pod Poniatowskim w podcieniach.

Koszyk i Cytadela



 







Jest nad Wisłą Cytadela -
zbiorowisko wielu wałów.
Ma Warszawę onieśmielać
i rozbrajać ją pomału.

Wysokie czerwone mury
rozłożyły się na skarpie.
Na nurt rzeki patrzą z góry
czy brzegów czasem nie szarpie.

Strzegą mostu i Starówki.
Pilnują Nowego Miasta.
Burzliwe już były skutki
buntu, który w nich wyrastał.

Wciąż na miasto niespokojne
uważnie patrzą strzelnice.
Zwężone, groźne, upiorne -
kontrolują wciąż Stolicę.

Zgromadzono znów policję,
bo czerwony pochód rusza.
Mocarstwowe ma ambicje,
lecz nie będzie nic wymuszał.

To zwykły przemarsz zbiorowy
entuzjastów w swoje święto.
O podtekstach nie ma mowy.
Usta Warszawie zamknięto.

Urżnęła się piwem Praga.
Z dołu spogląda na mosty.
Odpłynęła gdzieś odwaga.
Chorągiewki znów wyrosły.

Na Wybrzeżu Kościuszkowskim
telewizja, spokój, cisza.
Nastrój swojski - zetempowski.
O sprzeciwie nikt nie słyszał.

Cytadeli nie potrzeba.
Wszystko widzą satelity.
Modlitwy płyną do Nieba.
W dole Koszyk - dach odkryty!