Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miasteczko namiotowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miasteczko namiotowe. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 września 2013

Oburzeni



 








Ludzie w górę wznieśli dłonie.
Pan Bóg widzi. Gest zrozumiał.
Przecież wiedzą - to nie koniec!
Świat zatracił wszelki umiar.

Spowolnienie ruch rozkręca.
Wygaszanie wznieca ognie.
Pokojowa interwencja
drzwi otwiera nowej wojnie.

Polityka na ulicach.
Zadłużenie milczy w domach.
Spokój - biała gołębica
odleciała przestraszona.

Gest rozpaczy - w górze ręce.
To dopiero jest początek!
Idą zmiany, czas poświęceń
przemieni chłody we wrzątek.

Przemoczone dziś miasteczko
na wesołe nikt nie zmieni.
Wokół niechęć. Rośnie sprzeczność.
Nadciągają oburzeni.

Ludzie w górę wznieśli dłonie.
Pan Bóg widzi. Gest zrozumiał.
Przecież wiedzą - to nie koniec!
Świat zatracił wszelki umiar.

wtorek, 10 września 2013

Miasteczko



 








Przyjadą tysiące ludzi
i dla nich bunt nie jest żartem,
a z partii nikt się nie trudzi.
To dla nich nie jest nic warte.

Przyjadą z małych miasteczek,
z województw, z prowincji, ze wsi.
Nie tacy z partyjnych teczek.
Tamci od prostaków lepsi.

Przyjadą tu pracujący,
nie bezrobotni słuchacze.
Zwyczajni ludzie wierzący
nie tylko sami działacze.

A układ broni przetrwania
parlamentarnym sprzeciwem.
Od stołków jest i gadania.
Zamiary skrywa prawdziwe.

Ulica jest i jest władza.
I lud jest i polityka.
Jeden drugiemu przeszkadza.
Liczą się słupki w wynikach.