Pokazywanie postów oznaczonych etykietą my. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą my. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 czerwca 2022

Co my na to?


Nieustannie każdy z nas

pragnie powstrzymywać czas.

Solidarni, zjednoczeni

niewiele możemy zmienić,

wróżąc przyszłość z gwiazd.

Życie nazywamy cudem,

Wojna ma za słów ułudę

dla ludzi najwyższą wartość!

Reszta - prochem. Reszta marność.


Mędrcy świata i uczeni

gubią się w czasoprzestrzeni -

szczególnie w jej zakrzywieniach

i nie jest do przewidzenia

czas wzajemnego niszczenia

w mgle wojennej polityki,

gdy naciski i uniki

na ustępstwa i przewagę

przywracją równowagę.


Chcą ofiary ponoszone

przeciągać na swoją stronę

i do rozrachunku brać.

Po to wojnna musi trwać?


W gabinetach i na szczytach

siły skrzydła i kopyta

wieszczą ostateczność czasu,

gdy się skończy rakiet zasób.

.

Czas jest nieprzewidywalny -

normalny i nienormalny.

Zrozumienie tej względności

jest wciąż szansą dla ludzkości.

 

Sam Bóg widząc świat zepsuty

może także pójść na skróty

i wśród ocalałych - żywych

zapytać o Sprawiedliwych?!!

,

Co odpowie NATO na to? 

środa, 20 sierpnia 2014

My - społeczność informacyjna












Słuchano wielu przeróżnych wróżb
o władcach dwóch wybieranych.
Jeden to agent, oficer służb.
Drugi z castingu reklamy.

Jeden chciał zostać Iwanem Groźnym,
drugi - po koszem obrońcą.
Świat miał być dla nich cyrkiem obwoźnym
i hołdy składać dwóm słońcom.

Rządzenie dzisiaj jest trudną sztuką.
Odbywa się na ekranach.
Obrosło gęsto nową nauką,
a prawda jest filmowana.

Film to domena szczególnej nacji.
Rodów o polskiej historii.
Dzisiaj ostoją są demokracji.
Złocą się w Oskarów glorii.

Mają tradycje po Eisensteinie.
Po jego schodach z Odessy.
Oni nam przekaz robią codziennie
i łączą ich interesy.

Ta trzecia władza służy dwóm panom
przeciwstawiając ich role.
Dziś mówi: - Temu damy wygraną,
a jutro: - Drugiego wolę!

Świat byłby piękny i sensacyjny
gdyby żyć wyłącznie kinem,
lecz za ekranem obraz jest inny.
Zmartwień stanowi przyczynę.

Człowiek zrozumiał - jedno jest życie.
Wylazła wojna z ekranu.
Wy, którzy jeszcze w ekran patrzycie,
przypominacie baranów.

Władcy się teraz naprawdę biją,
a ofiar są już miliony.
Filmowcy także już płacą szyją,
wciąż pokazując androny.

Który zwycięży? Golf, czy judoka?
Reklama, czy agentura?
Wielu ekranu nie spuszcza z oka,
Tam zamiast prawdy jest bzdura.

Ktoś może nagle wyłączyć światło.
Już je gdzieniegdzie odcina!
Wszystkim nam wtedy nie będzie łatwo!
Póki czas - wychodźmy z kina!

Społeczność jest już informacyjna.
Przeładowana bajtami
i nie potrafi chyba być inna.
Kto tu zawinił? - My sami.

A kto zna prawdę? Mędrcy Syjonu?
Wielki Wschód? Może Bibliści?
Propagandyści wielkiego dzwonu?
A może jednak artyści?

Być może prosty człowiek - normalny,
który nie zgłupiał do reszty.
Żyjący chlebem i winem mszalnym
i niestroniący od wierszy.