Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polemika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polemika. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 grudnia 2013

Nadzieja w młodych


 










Rodzina Sopranów nie lubiła panów,
a rodzina Altów - pań.
Okropne zarzuty padały z ekranów.
Wciąż trwała wymiana zdań.

Na zdań tych różnicy, prasa, politycy
zbijali fortuny kokosy.
Sondaże badały nastroje ulicy,
a partie podliczały głosy.

Człowiek już się gubił - kto kogo nie lubi.
Różnice to jednak atrakcja.
Kraj jednak w tej kłótni normalność zagubił.
Zmniejszała się populacja.

Kiedyś dwoje młodych już doszło do zgody
i wszystko być mogło jak kiedyś.
Było "Love Me Tender", lecz zjawił się gender
i większej narobił tu biedy.

Soprany i Alty od gór aż po Bałtyk
sięgały wysokiego C,
a wielkie orkiestry promowały bezwstyd -
Niech każdy robi co chce!

Na świństwa idoli świat nie mógł pozwolić!
Na taką Sodomę, Gomorę!
Gdy rząd wyszedł z roli i wszystko chromolił,
a winą obarczał sforę.

Szargano rodziną, aż chłopak z dziewczyną
nie mogli się przyglądać temu,
a iskierka boża wznieciła w nich pożar.
Zrobili to po bożemu.

Świat dalej się kłóci - że młodzi, zepsuci,
a oni nie rezygnują.
Być może z tej chuci normalność powróci.
Tak młodzi nam ścieżki prostują!

piątek, 28 grudnia 2012

Sztubak



 









Jest poezja narodowa. Jest też neronowa,
która chciałaby Rzym spalić. Zbudować od nowa.
Szukająca dwuznaczności w pokręconych rymach.
Dla której jest tylko ważne, jak się lutnię trzyma.

Amfiteatr zawłaszczony. Obol dla Charona.
Polemika zakazana. Ma być wymieciona.
Słowo - początek stworzenia i klucz do otchłani,
dostępne będzie nielicznym. Resztę otumani.

Halucynogennym grzybkiem bywa wigilijnym.
Tak określił siłę słowa pan sztubak mafijny.
Do Nerona mu daleko, choć z gęby podobny.
Pogrzebie. Nie da obola, bo nie nosi drobnych.

Wcisnął się w Rzeczpospolitą. Z polskości się śmieje.
Zmieniać chce społeczny przekrój. Odebrać nadzieję.
Polska strofa się obroni. Obcą czeka zguba.
Hajdawerów się trzymała marna kindersztuba.

Nikt szacunku dla świętości gościa nie nauczył,
więc z cynizmem urbanowskim się po mediach włóczy.
Ma ludzka święta cierpliwość swojego Judasza.
Jeszcze Polska nie zginęła i nie będzie wasza!