Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rzepka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rzepka. Pokaż wszystkie posty
sobota, 9 marca 2019
O rzepce, co była brukselką
Kim jest dziadek bez ogrodu?
Obciążeniem dla narodu!
Nie ma gdzie posadzić rzepki,
choć jest nadal rześki, krzepki,
lecz rządzący, dla humoru,
pozbawili go walorów.
Jednak, raz na cztery lata
zdarza się dziadkom wypłata -
wyrównanie za kłopoty.
Wczoraj, kilkadziesiąt złotych
wzrosła im emerytura.
Złagodzono dawny uraz.
Polepszyło się dziadkowi.
Darowanemu koniowi
nikt dziś w zęby nie zagląda.
Dziadek konwencję ogląda,
ale pewnie się nie dowie,
ile za hotel w Rzeszowie
zapłacił organizator
i skąd miał pieniądze na to?
Może zgromadził fundusze
podnosząc z ziemi okruszek,
chciwe poskramiając żądze,
a o sosnowej jesionce,
tak, jak dziadek snów nie miewał.
Rewanżu się nie spodziewał,
myśląc, że problem zagada.
Wspomnieć nam teraz wypada
o zasadach dynamiki,
rzutujących na wyniki:
Taką siłę ma reakcja,
jak każda waloryzacja
i warto pamiętać o tym:
Czym jest kilkadziesiąt złotych...
a trzynastka, w ludzkich głowach,
często też bywa pechowa!
Trudno mieć zdziwioną minę,
że to atak na rodzinę,
na Kościół i na kulturę
i sprzeciw wznoszony chórem,
jest w partii uzasadniony,
chociaż milczą wciąż ambony
o przewróconym pomniku.
Nadal o dobrym wyniku
zadecydują metody.
Jest zgoda? Czy nie ma zgody?
Przemówienia nadal trzepią,
ale zapał obrósł rzepą,
a z opowieści o rzepce
nikt wyciągnąć wniosków nie chce,
choć nam w kraju ciągle rośnie
i o wiośnie jest wciąż głośniej,
że będzie bardziej tęczowa.
Dziś niewiele znaczą słowa,
bo i różnica niewielka -
Czy to rzepa? Czy brukselka?
wtorek, 9 października 2018
Dziadek... za rzepkę...
Pójdę, myśląc - Ojcowizna!
Żona - chwaląc dzieci.
Dzieci, bo rząd plusy przyznał.
Wnuki drażnił sprzeciw.
Pójdę. Miała być nauczka.
Żona - zaślepiona.
Dzieci, bo myślą o wnuczkach:
Co pomyślą o nas?
Pójdę... bo rodzina... Polska!
Liczą ankieterzy...
Rośnie nasza - polska troska.
Wiemy! Iść należy!
środa, 19 grudnia 2012
Rzepka
Urosła rzepka na piątych klepkach.
które siedziały przy niej dla chlebka
i którym wcale nie przeszkadzało,
że tych bez klepki było niemało.
Tworzyli oni tej rzepki korzeń.
Razem wzrastali lepiej, lub gorzej.
Każdy się trzymał własnego stylu,
aż znaleziono ślady trotylu.
Trotyl uderzył rzepie do głowy.
W mig się pozbyła lepszej połowy.
Reszta natychmiast poczerwieniała,
aż nać się bardzo ze złości chwiała.
Przybiegły służby na pomoc rzepce,
lecz nikt już rzepki wyrywać nie chce.
Hajda na sfery, na polemikkę.
Pisała jednak kura patykiem.
Góra tej rzepce też wyłysiała.
Część pozostała w zalewie stała,
bo chociaż teren rolniczy został,
nie będzie rzepka bez klepki rosła.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


