wtorek, 5 kwietnia 2016

Bratki w Alejach Ujazdowskich



















Wzdłuż Alei Ujazdowskich idzie wiosna
i obcasem stuka w kostki chodnikowe.
Już po Tusku żaden ślad nawet nie został.
Jest tak samo, ale wiemy - przyszło nowe.

Pod drzewami, szpalerami stoją bratki,
a na bramie do Łazienek plakat zwisa.
Goście z Unii pakują pewnie manatki,
a sekretarz długi raport już napisał.

Lekki powiew od ambasad mocarstwowych
trącił pączki na gałęziach wschodnim chłodem,
ale słońce szybko im rozgrzało głowy.
Chce rozrastać się, rozwijać wszystko młode.

O Strasburgu nikt nie myśli dziś w Alejach.
Niech się Tusk w Brukseli strachem własnym miota.
Idzie wiosna, a z nią na lepsze nadzieja.
Telewizja tylko bębni o kłopotach.

Młode mamy pokazują się z wózkami.
Zapełniają miejsca dawnych demonstracji
i na plus zapisujemy sami,
że nie będzie już o zimie publikacji.

Wzdłuż Alei Ujazdowskich idzie wiosna
i obcasem stuka w kostki chodnikowe.
Już po Tusku żaden ślad nawet nie został.
Jest tak samo, ale wiemy - przyszło nowe.

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Nie paktuje się ze Szwedem!
















Nie paktuje się ze Szwedem.
Szwed sprowadzić może biedę.
Niech zabiera Niderlandy
i nie wspiera starej bandy.

Nie licz się ze Szweda słowem.
Może zająć Częstochowę
i Warszawę obrabować.
Lepiej z takim nie paktować.

Chciałby mieć nad Polską władzę.
Nie paktować! - rządom radzę
i bronić się przed Potopem.
Odesłać go stąd z powrotem!

Pamiętamy najazd szwedzki.
Pomóc może nam Czarniecki,
albo inni dziś husarze.
Niech układów rząd zakaże!

Mamy na Szweda sposoby.
Można przykład brać z Zagłoby,
albo z odsieczy górali,
którzy Szwedom lekcję dali.

Wiosna panie sierżancie...

























Wiosna panie sierżancie!
Trochę szybciej się leci.
Lepiej za miastem stańcie,
albo tam, gdzie są dzieci.

Droga dobra, szeroka.
Bardzo dobrze się jedzie.
Nie ma aut po bokach,
z tyłu, ani na przedzie. 

Wiosna panie sierżancie!
Cóż tu jeszcze by rzec?
Człek nie siedzi w Trabancie...
Nie ma sensu się wlec.

Przekroczenie maleńkie.
Aż sto złotych... w tej biedzie? 
Znam tę waszą piosenkę.
Dobrze... niech pan już jedzie!

Pod gruszę z biurem podróży


















Wielu dzisiaj myśli sobie:
W tym sezonie nie zarobię.
Jeśli nikt nie rezerwuje,
to na czym się zbankrutuje?

Ludzie śmieją się z oferty.
Nikt nie wkłada do koperty
ni zachęty, ni bonusa.
Rezygnacja - nie pokusa.

Zniżka już ich nie przekona.
Teraz stamtąd jadą do nas.
Trasy trudne. Pokręcone.
Mamy kłopot przed sezonem.

Bez odlotu trudno przeżyć.
Teraz inni globtroterzy
nabijają kasę cudzą,
a biura się jeszcze łudzą.

Rosły jak po deszczu grzyby.
Teraz nie ma perspektywy.
Trzeba przywieźć a nie zawieźć.
Wyjedziemy pewnie na wieś!

niedziela, 3 kwietnia 2016

O hybrydzie, szmoncesie i "użyczonych" urzędnikach












Wysyłamy w różne strony
urzędników użyczonych
przez dobroczyńców przeróżnych.
Jesteśmy im wdzięczność dłużni?
Może raczej oni - nam?
Problem wszędzie jest ten sam.
Nie mamy odpowiedników
w gronie naszych polityków,
a także wśród ludzi sztuki,
wśród luminarzy nauki.
Próżno szukać by ze świecą,
jeśli inni nie polecą
wykształconej swojej kadry.
Problem budzi stare zadry,
które jątrzą tkanki zdrowe,
przez to, że są resortowe.

O nocniku i o ręce
napisano wierszy więcej
i ten pewnie się nie przyda
tam, gdzie napęd to hybryda.
Ma on jednak przełączenie.
Chcę, to zawsze sposób zmienię,
jeśli się nie liczę z kosztem.
Lepsze własne, chociaż gorsze? 
Decyduje, kto kieruje!
Zwłaszcza, gdy zapaszek czuje,
lub opiszą problem w prasie,
że wybór jest nie na czasie.
A już w takiej Ameryce
nie zmieniają nic w praktyce,
bo nie mają interesu,
czerpiąc korzyść ze szmoncesu.

Jeśli czegoś nie ma w karcie,
już za późno na szat darcie.
W las dawno poszła nauka:
"Niech żuk żony żuka szuka!"
Za późno na widzimisię
w kraju, w partiach oraz w PiS-ie.

sobota, 2 kwietnia 2016

Wiosna z plusem




















Przyszła do nas wiosna z plusem,
zatroskana demografią.
Przeskoczyła podział susem,
wiedząc - Polacy potrafią...
przegnać chłody Europy
i zamorskie oziębłości.
Na ten plus jest wielki popyt.
Wiosna u nas się rozgości.


Kwiecień plecie o złym świecie.
Chce zawracać ludzkie rzeki,
a w zapomnianym powiecie
liczą już na hojne czeki.
Mówią - "nasza chata z kraja",
lecz listonosz adres zna!
Pozytywnie nas nastraja,
że ta wiosna plusik ma.

piątek, 1 kwietnia 2016

Wiosenne objawy opo-nowe




















Zmienić opony na letnie
neurochirurg zaleca.
Podniesie czerep, coś przetnie,
żebyś się tak nie podniecał.
Za dużo jest polityki
i myśli o zimnej wojnie.
Poprawić trzeba wyniki.
Wiosna nastraja spokojnie. 
Nie zmienią nam Konstytucji.
Za wielkie wciąż są podziały.
Nie braknie też prostytucji
i obce wpływy zostały.

Wymiana opon konieczna!
Mózgowych? Czy w samochodzie?
Przewodnia myśl nie jest wieczna,
choć jeździ po nas, jak co dzień.
Idea czasem zaświta,
a potem wraca pomroczność.
Oddala znów się elita.
Zostaje bytu samotność.
Poezja - transwersja słowa
zarządzać chce wnętrzem duszy.
Ze zmianą paktuje zmowa.
Nikt bryły świata nie ruszy.

A niech tam znów konferują.
Za oknem wiosna rozkwita.
Naprawią, albo zepsują...
to w końcu rzecz pospolita.
Pojawia tu się co roku
i nagle strzela pąkami.
A niech nas "mają na oku" -
"Nie z nami numer!" Nie z nami...
Opony wymień zimowe!
Te tylne oraz te przednie.
To wiosna uderza w głowę.
Sadowią już w niej się kwietnie.