piątek, 30 grudnia 2011

Tulipany




 









[do melodii Enio Morricone "(Le Vent Le Cri) & Tulips" ]                           
http://www.youtube.com/watch?v=2dv0L7wvcTQ


Mów
mi
że,
pamiętać będziesz cały czas.

Mów
mi
że,
świat nigdy nie rozdzieli nas.

Mów
mi
że,
polecieć nie chcesz, ale musisz.

Mów
mi
że,
na pewno wrócisz. Wrócisz. Wrócisz!

Mów
mi
że,
nic złego ci się nie przydarzy.

Mów
mi
że,
to deszczu krople masz na twarzy.

Mów
mi
że,
Nikogo nigdy tak jak mnie...

Mów
mi.
Mów!
Cokolwiek powiesz - wierzyć chcę.

Mów
mi.
Mów!
Zadzwonię zaraz, gdy się wzniesiesz.

Mów
mi.
Mów!
Nie mogę przecież z tobą lecieć.

Mów
mi.
Mów!
Samolot skrzydłami kołysze.

Jesteś.
Grób.
A ja cię słyszę. Słyszę. Słyszę!

Sylwestrowo



 






Skoro nie masz na nic wpływu
i jesteś jak liść na wietrze,
gdy z zapałów i porywów
uszło już dawno powietrze.
Gdy nie jesteś dzieckiem szczęścia,
a świat przestał ciebie niańczyć -
dyskotekę zrób z obejścia
i spróbuj tę noc przetańczyć!

Skoro już niewiele możesz.
Choć próbujesz w nic nie trafiasz.
Kiedy z dnia na dzień jest gorzej.
Banki, rządy oraz mafia
żadnych szans nie zostawiają
i świat pełen jest szarańczy -
idź do ludzi co śpiewają
i spróbuj tę noc przetańczyć!

Jeśli czujesz się samotny,
jeszcze niezauważony,
zniechęcony i markotny,
przez świat cały opuszczony.
Jeśli rok, co już się kończy
był upadły - nie powstańczy -
przestań swoje smutki sączyć
i spróbuj te noc przetańczyć!

Jest w muzyce wielka siła,
wielkie żądze i napędy.
Bądź w tę noc jak szaławiła,
odsuń na bok wszystkie względy
i poszukaj na parkiecie
roziskrzonych tańcem oczu.
Wiedz, że szczęście jest na świecie!
I ty ...żeś to szczęście poczuł!

Do siego roku!

czwartek, 29 grudnia 2011

Nie włączaj...



 





Brak wiadomości z Imperium,
choć przebąkują o wojnie.
Nie ma żadnego kryterium.
Myślimy, że jest spokojnie.

O tym, co wisi w powietrzu
nikt nam przedwcześnie nie powie.
O stłuczce na Spokojnej w Kiekrzu
prawie natychmiast się dowiesz.

Być może cię nie obchodzi
w Iranie bombardowanie.
W Łodzi policja dochodzi -
Kto napis maznął na ścianie.

W Syrii, jak kiedyś w Kambodży
partia do narodu strzela,
a w Mońkach braciszek boży
na kacu wracał z wesela.

Przegnały nam zimę H.A.R.P-y
 i w styczniu już będzie wiosna.
Prezydent jedzie na narty.
Prezydentowa - radosna.

Drożyzna już przyklepana,
lecz u nas żyje się lepiej.
Nie włączaj już tego z rana...
i może już więcej nie pij!

środa, 28 grudnia 2011

Taktyka wg Lindsey,a Williamsa



 








Zmyślna taktyka.
Siła w unikach.
Uderzenie.
Rozmydlanie.
Pochłanianie
Przez pełzanie.
Zabijanie...
Zabijanie...

Zmyślna taktyka.
Lot. Polityka.
Brzoza,
A dalej jak na płozach.
Rozmydlanie.
Pochłanianie
Zabijanie...
Zabijanie...

Zmyślna taktyka.
Mordy. Afryka.
Bombardowanie,
A dalej przez pełzanie...
Rozmydlanie.
Pochłanianie.
Zabijanie...
Zabijanie...

Zmyślna taktyka.
Tysiące szykan.
Iran. Wybrane bazy,
Potem kolejne razy...
Rozmydlanie.
Pochłanianie
Zabijanie...
Zabijanie...

Zasłona!
Uderzenie po dzwonach
I gwałt na wyznaniach!
A dalej jak na saniach
Rozmydlanie.
Pochłanianie.
Zabijanie...
Zabijanie...

Aż otoczy ameba
Górę wskazaną przez nieba
Har-Magedon zwaną
I wojnę rozlaną
Krater otchłani pochłonie
I taki będzie koniec
Lucyperyczej, zmyślnej taktyki.
[ Show. Lindsey Williams z Ameryki].

wtorek, 27 grudnia 2011

Człowiek wśród ludzi



 








Ludzie władzy, klientela
i podludzie - szara sfera.
Ty, po której jesteś stronie?
Może wleczesz się w ogonie
i bezradnie trwonisz dni,
myśląc, że świat ci się śni
i że kiedyś się obudzisz.
Będziesz człowiekiem wśród ludzi!

Ludzi władzy jest niewielu -
tłum podludzi miliardowy!
Niezliczona ilość celów
dla maleńkiej świata głowy.
Ta już stara i zmęczona
nie potrafi wszystkim władać.
Informacją przygnieciona
w wielkie liczby się zapada.

Chciałaby zmienić proporcje
i zostawić sobie szyję,
jednak nie wie, czy aborcję
przetrwa i sama przeżyje.
Obok niej rośnie technika.
Cyber-mózgi są sprawniejsze.
Zaplątała się w unikach.
Ciągle liczy na zło mniejsze.

Kosmos przepadł. Wojny na nic.
Zawiodły sterylizacje.
Pękają szlabany granic.
Słychać wrzask o demokrację.
Ludzie nie chcą być podludźmi!
Nie chcą rządu światowego!
Ostrzą kosy w starej kuźni.
Nie czeka nas nic dobrego.

Ty, po której jesteś stronie?
Swoje miejsce trzeba znać!!!
Na początek, albo koniec
nie warto się teraz pchać!
Trzeba stanąć ze swoimi.
Zagubić się niebezpiecznie.
Razem sobie poradzimy,
problemy nie trwają wiecznie.

Jedni ciągną do silniejszych.
Drudzy już się układają,
a całe rzesze najmniejszych
Apokalipsę czytają.
Posłuchajmy więc Pasterza.
Przed nami ciemna dolina.
Ten, kto Jego ścieżką zmierza -
spokojnie trudy przetrzyma.

poniedziałek, 26 grudnia 2011

Straszydła



 








Wolno płyną wspomnieniami szare grudnie.
Z niepokojem patrzymy na niebo.
Ludzie mówią, że już teraz będzie trudniej,
bo zebrało się na świecie wiele złego.

Okropności pokazano nam w nadmiarze.
Wiele strachu się wylało z Hollywood.
Przestraszyła nas realność zdarzeń.
Serial ten zatrzymać może cud.

Niemożliwe stało się zwyczajne.
Zaufane zmieniło w oszustwo.
Wyważone jest już teraz całkiem skrajne,
a bogate jest biedniejsze niż ubóstwo.

My patrzymy, ogłupiali , wystraszeni
i niepewni - co się jeszcze może zdarzyć,
a porządek, który wkrótce mają zmienić
nie pozwala o czymś lepszym nawet marzyć!

Nie zostawia nikt nam żadnych złudzeń
powtarzając - "Dla wszystkich nie starczy!"
Za oknami wolno płynie szary grudzień
i wskazówka wciąż przesuwa się na tarczy.

Ci, co wiedzą - już z człowiekiem się nie liczą.
Wszystko tajne, wszystko nagłe, niespodziane.
Nikt nie słucha, że tam gdzieś o pomoc krzyczą,
jakby karty były już rozdane.

Nowy Roku nie ogłaszaj nam wyroków!
Żaden człowiek nie zna dnia, ani godziny!
Jeszcze ludzkość może zrobić wiele kroków,
jeśli wspólnie to diabelstwo przegonimy!
 

niedziela, 25 grudnia 2011

Pochylony przy żłobie...


 









Szukam mędrców na Ziemi,
takich co nie są niemi,
którzy światu by mogli ogłosić,
czas narodzin pokoju,
bo przywódców i wojów
rewolucji przeróżnych mam dosyć!

Chciałbym zobaczyć królów,
takich, którzy bez bólu
zostawiliby złoto gdzieś w szopie,
lub kadzidła oddali,
albo małych szukali?
Nie ma takich dziś w Europie!

Magów dzisiaj jest wielu,
którzy dla swoich celów
za gwiazdami wędrują po świecie.
Wielu z tych wielkich panów
patrzy w stronę Iranu,
lecz nie po to by znaleźć tam dziecię.

Wielkie dziś parlamenty,
rządy, mafie, przekręty -
prędzej wojny są szukać gotowe.
Jakby wiary nie mieli,
gdyby chociaż zechcieli
być przez chwilę jak Tamci Królowie.

Pochylony przy żłobie
myślę - Anioł podpowie
prostym ludziom przybyłym tu licznie,
że są pyłem Herody,
a potęgą narody
i to do nich Bóg śmieje się ślicznie.