niedziela, 18 lutego 2018

Do Syjamu

















Zapytałem nie na temat:
Czy jest Syjam, czy go nie ma?
Czy maniery wielkopańskie
może mieć rodzeństwo syjamskie?
Gość usłyszał o co pytam.
Wskazał: O! Antysemita!
Niebezpieczne wątki wplata!
A czy nie... antyazjata?
Uprzedzenia to głupota!
Ja mam syjamskiego kota,
a w dzisiejszych trudnych czasach,
warto wiedzieć - jaka rasa
i jakie miewa nawyki
w odniesieniu do krytyki?
Czy od razu tak... "od chamów"
za dwa słowa: "Do Syjamu!"?

Szatan z piachu bicz ukręcił...























Szatan z piachu bicz ukręcił.
Patrzą na to wszyscy święci
i cierpliwie czekać każą,
co złe moce mam wysmażą.
Kłamstwo nie ma takiej władzy.
która wydawać rozkazy
mogłaby ludziom spod krzyża.
Sobie tylko tym ubliża,
gdy szaleje z bezsilności.
Ani grzeje, ani złości,
tych, co zawsze w prawdzie stoją,
powtarzając prośbę swoją:

"Sancte Michael Archangele,
defende nos in proelio;
contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium.
Imperet illi Deus, supplices deprecamur:
tuque, Princeps militiae Caelestis,
satanam aliosque spiritus malignos,
qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo,
divina virtute in infernum detrude."

Amen.

Świat - komornik















Na co była nam ta zmiana?
Sprawa znów jest zagmatwana.
Dla znaczenia pana Dudy?
Teraz trudniej jest niż wprzódy!
Wątpliwe, czy z takim składem,
ktoś wyjaśnić coś da radę,
bo gdy targi masz w naturze,
wiadomo - to potrwa dłużej!

Widać już uśmieszki drwiące,
że tu chodzi o pieniądze.
Czyje? Nasze! Nie inaczej...
Dadzą? Czy odbiorą raczej?
Pytają: Czy po Bexicie...
skoro macie... dołożycie,
choć większą nam sprawia biedę
czterysta czterdzieści siedem!

Znamy z dawnych opowieści
liczbę cztery i czterdzieści.
A skąd wzięło się czterysta?
Widać, że to gra nieczysta! 
I że jest to spęd lichwiarzy,
a każdy z nas przecież marzył,
że Polska, jak inne kraje,
dorównuje, z kolan wstaje.

Kiedy wymrze pololenie,
miało skończyć się grabienie,
ale w las poszły nauki.
Z długami zostaną wnuki.
Obok wojny hybrydowej
są dziś starcia finansowe.
Musi nasza polityka
słuchać świata - komornika!

A zapewniano nas o tym:
To jest zmiana na kłopoty!
Na nowe nasze otwarcie!
Potknięto się już na starcie.
Zagmatwano ustaw wątek
o ten dziwny błąd: trzy/piąte.
Patrząc na układów stan -
ktoś podsunął nam ten plan!

Sposób przejmowania kraju
odszedł od dawnych zwyczajów.
Wojny toczą się na świecie
w głowach oraz w internecie.
W cyber-starciach. W info-chmurze.
Skutki jednak są w naturze!
W niemożnościach i w rozpadzie,
kiedy ktoś roszczenia kładzie.

sobota, 17 lutego 2018

Blaszany bębenek i green grass
















Podzielił problem kulturę:
Czy tłuc w blachę?
Czy bić w skórę?
Który lepszy jest bębnek
i lepiej nagłośni scenę?
Ferowany jest blaszany.
Wielu na nim wychowanych
woli mocny produkt Kruppa.
Świat się przy blaszanym uparł,
bo inni, pałek na skórze
wolą nie pamiętać dłużej.
Odwołano się do prawa.
Niech rozstrzygnie rzecz ustawa
w oparciu o instrumenty.
Powołano krąg zamknięty
werblistów oraz pałkarzy,
którym przez lata się marzył
zwrot w kulturze i w naturze,
gdy ślad po berlińskim murze
odchodzi już w zapomnienie.
Pozostało im bębnienie...
bo to nie najlepszy czas -
chłodny luty na green grass.

piątek, 16 lutego 2018

Polityczka












No i co? No i nic!
Polityczka hyc... hyc... hyc -
do Brukseli... do Berlina.
Do złej gry jest dobra mina.
Atmosfra jest okropna,
a tu meble lecą z okna,
aż się przestraszyły ptaki.
Pan kamienicznik prusaki
wyrzuca wprost na ulicę.
Wielki sukces w polityce.
Przed komisją odwołania.
Prawnikom wypłaca Hania
wielkie kwoty za popisy.
Jest głos mediów, głos ulicy,
a pod Brandenburską Bramą
wciąż właściwie jest tak samo.
Każdy swoje mówi w kółko.
Cmokną Timmermansa w czółko
i zaproszą na rozmowy
o problemie finansowym
związanym z praworządnością.
Post nie kłóci się z miłością.
Zima to jest chłodna swatka,
ale... może... da sąsiadka.
Zawsze coś - lepsze niż nic!
Polityczka hyc... hyc... Fryc?

czwartek, 15 lutego 2018

Serialowo















Gdy na Poznańskiej nagrywano "Polskie drogi",
gość wyszedł z "Dzika", ledwo stawiał nogi
i gdy zobaczył wystrój oraz wachę,
trzasnął po hełmach z potężnym zamachem.
Potem w kolegium nerwów nie ukrywał,
że dawna pamięć wróciła prawdziwa.

Kiedy na Pradze nagrywano serial "Dom",
podpity facet, co po kątach zbierał złom,
kiedy go władza wyrzuciła z domu,
bo kamienicę żydom zwracał komuch,
antysemickich zwrotów nie ukrywał,
bo sytuacja była całkiem nieprawdziwa.

Lecz to, co kiedyś nie mieściło się w rozumie,
co wytłumaczyć w wielkim mieście nikt nie umie,
stało sie prawem, obowiązkiem i nakazem
komentowanym najbrzydszym wyrazem.
Trudno uwierzyć - zachować się przyzwoicie,
gdy  tak bolesne niespodzianki płata życie.

Warto na koniec dodać jeszcze jedno słowo...
że zapowiada się na prawdę - serialowo!

środa, 14 lutego 2018

Popiel...ec
















Za okragłym siedział stołem,
gdy Magdalenkę uwodził.
Zebranym z ruin popiołem
sypać głowy się nie zgodził.
Nie pomyślał - Moja wina,
gdy majątek w proch obrócił.
Karierę wielką zaczynał
i po to do kraju wrócił.

Znów się czuje gospodarzem
i odkupił testamenty.
Jeszcze nam wszystkim pokaże
w jakim kraju mieszkał wstrętnym
i żąda rekompensaty,
bo co dostał - to za mało.
W Marcu wielkie poniósł straty.
Memento mu pozostało.

Powoływał się na Środę,
sam zaś woli Walentynki
Czuł się wybranym narodem.
Wybierał same rodzynki.
Tego, co mu ojciec prawił,
już za dobrze nie pamięta,
Kto rodzinę mu wybawił?
Dookoła widzi cmentarz.

Popielec myli z Popielem,
choć w Kościele miał schronienie.
Drażnią go wolne niedziele
i nam radzi spokornienie.
Poczuł wiatr. Ma świat za sobą.
Sam jest za, a nawet przeciw!
Sprzyja pochylonym głowom!
Popiołu więcej zalecił.