Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cisza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cisza. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 9 września 2013
Cisza, aż w uszach dzwoni...
Nowomowa reklamowa.
Warkot głosek. Szybkie słowa.
Trzeba zmieścić tekst w minucie.
Sensu nie ma. Rozum uciekł.
Po reklamie - spowolnienie.
Jęki, wdechy i milczenie.
Nie ma dokąd już tak gonić.
Cisza, że aż w uszach dzwoni.
Nagle wrzask i nowa wrzuta.
Terkotanie. Kasa. Utarg.
Szybko Rybko! Więcej złota!
Sensu nie ma. Jest idiota.
Po reklamie - ukojenie.
Rozważanie. Zamyślenie.
Okręt na Morzu Czerwonym.
Głaszcze fala falochrony.
Alarm. Zryw. Syrena krótka.
Tupot nóg. Pokład. Pobudka!
Stali błysk. W górę pokrywy!
Ostry świst. Test nieprawdziwy.
Odwołanie. Próbny alarm.
Spowolnienie - śpiewka stara.
Nie ma dokąd już tak gonić.
Cisza, że aż w uszach dzwoni.
czwartek, 29 marca 2012
Brzemię ciszy
Bywa, że krzyczy cisza,
gdy dotąd nikt nie słyszał
o takim wielkim draństwie.
O takim państwie w państwie!
I tak na świecie bywa,
że ciszą się zakrywa
rozdarcia po szataństwie
tworzącym państwo w państwie.
Jest takie brzmienie ciszy,
które głuchy usłyszy,
gdy krew zakrywa zmowa.
To cisza jest grobowa.
W największej z wszystkich cisz
z milczących dotąd nisz
wylewa się pogarda.
Postawa państwa harda
na nic się wówczas zda,
bo w nakazanej ciszy
słyszy się ból klawiszy
i nawet bezdech zła.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

