Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przystanek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przystanek. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 sierpnia 2013

Pada jak w Cisnej
















Spróbuję. Może się wcisnę.
Tu obok pani, choć ciasno.
Deszcz leje. Pada jak w Cisnej.
Do wczoraj tak było jasno.

Już wolę tamte upały.
A pani też na wakacjach?
Ten daszek dla nas za mały,
a w domu ciepło, kolacja.

Samotna. Sam odpoczywam.
A pani? ... da się zaprosić?
Wiem, nieudolnie podrywam,
a z nieba rosi i rosi.

To niedaleko. Te domki,
które tam widać na górce.
Niech pani nie da się prosić!
Tu burza może być wkrótce.

Że autobus ucieknie...
Niech jedzie! Niewielka strata.
Oj, chyba na głowę cieknie.
Idziemy? Cieszmy się z lata!

poniedziałek, 18 marca 2013

Przystanek Jezus



 









 
Rozpędzony nasz świat
nagle przystanął w biegu.
Zamilkł, a potem siadł
cichuteńko w szeregu.

Nie było tu od lat
takiej ciszy na brzegu.
Dobry Duch z Nieba spadł
na krzykaczy i szpiegów.

Zamyśleni pragnęli
przyszłość świata przewidzieć.
Złudzeń żadnych nie mieli.
Zapragnęli być bliżej.

Nikt się już nie spodziewał
takich zmian, takiej ciszy.
Tłum się modlił i śpiewał
i nie mogli go zliczyć.

I zwątpienie usiadło
na buńczucznych ich planach,
jakby pewność im skradło
wystąpienie kapłana.

Jakby ktoś ich ostrzegał,
że się udać nie może
i kto się Boga nie bał,
westchnął cicho - O, Boże!

Nastrój podniosą Święta.
Ta niedziela - Palmowa.
Na historii zakrętach
pokój rodził się w głowach.

Czy to był Palec Boży?
Czy mądrość Benedykta?
Ktoś się może ukorzy.
Opamięta się dyktat.

Nawet gdy się nie spełnią
zwykłe ludzkie pragnienia.
Naszą drogę powszednią
trudniej będzie złu zmieniać.