Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polska. Pokaż wszystkie posty
sobota, 14 grudnia 2013
To jest mój dom
Tu jest mój dom i moje miejsce,
choć mówią - jest teraz wspólny.
Ja go za własny uważam jeszcze.
Nie za publiczny, ogólny.
Świat go obłożył przymiotnikami
i zbędnych słów styropianem,
a my jesteśmy nadal ci sami.
Trudno się zgodzić na zmianę.
Każdy swojego kącika patrzy,
o swój dobytek się stara.
Ktoś chciałby wszelkie różnice zatrzeć.
Ja mam na wszystko pozwalać.
Biednie, bo biednie, lecz po mojemu.
Nie dla mnie jest dyrektywa.
Nie dam się rządzić u mnie obcemu,
gdy się inaczej nazywa.
Zarządca może sejmem zarządzać.
Do domu niech mi nie wchodzi.
Jeśli za bardzo będzie się wtrącać,
zastąpią go chętnie młodzi.
Chcą u mnie robić nowy porządek,
lecz przedtem wszystko rujnują.
Mówią, że Polska - dziwny wyjątek,
lecz niech mą polskość szanują!
sobota, 19 października 2013
Za Ciebie!
Za to,
że potrafiłaś,
Umiałaś,
Z Bogiem,
Chciałaś.
Że nam się odrodziłaś,
Walczyłaś,
Zwyciężałaś!
I po latach zaborów
Polskiego nas uczyłaś
Języka i Honoru
I domem dla nas byłaś.
Nie oddam Cię w zastawy!
W obce ręce i rządy.
W polityczne zabawy.
W globalistyczne prądy.
W niszczenie, zatracenie.
W pogaństwa nowe nurty.
Za kraj mój. Za tę ziemię
U progu, drzwi, u furty
Z bagnetem zawszę stanę,
A nawet z gołą ręką.
I bronić nie przestanę.
Bo Rzecz jest dla mnie Świętą!
Pospolita jest dla mnie,
Dla obcych jest zakazem!
I jeśli rozkaz padnie.
Przegonię stąd zarazę,
Sprzedawców, Targowicę,
Lichwiarstwo i warcholstwo.
Wyjdziemy na ulice!
Znów będziesz wolna Polsko!
sobota, 22 czerwca 2013
Pytam

Jest Gazeta Małopolska?
Wielkopolska jest! To wiem.
Jest też inna - tylko Polska.
Jest śmietanka i jest krem.
Trzeba bardzo przy śmietance
uważać na pejsy długie,
bo podają w wielkiej bańce
albo jedno, albo drugie.
Raz są za, a nawet przeciw.
Takie marsze - inne marsze.
Te, czy tamte - kasa leci!
Jak zwykle z kremowym farszem.
Jest współpraca albo nie ma.
W talii same asy prasy.
Buntownicy - cud ekstrema,
akurat na trudne czasy.
Komórki do wynajęcia
i kamery i obsługa.
Kto płaci? Nie mam pojęcia.
Lista płacy bardzo długa.
Taka jest dziś przecież Polska,
bardzo polska od podszewki.
Koleżeńska, rzekłbym - swojska.
Wszystkich jakoś łączą Klewki.
Małopolskiej - chyba nie ma.
Ktoś to mógłby wziąć za kpiny.
Zastrzeżono nazwę, temat,
a my potem się dziwimy.
Kiedy jest już jedna "...Polska"
innej przy niej być nie może!
Liczy się szybkość przy wnioskach,
a rozsądku daj nam Boże!
piątek, 12 kwietnia 2013
Kraj męczenników i świętych
Tu nam strzelają w tył głowy.
Tu emigrować każą.
Tu chcą wynarodowić.
Tu z satanizmem włażą.
Tutaj fałszują historię.
Tu wyrzucają z domu.
Tu wysyłają na wojnę.
Tu rządzi mason i komuch.
Tu prawdy ci nie pokażą
i nie nauczą niczego.
Zabiorą, zadłużą, skarzą.
Sprowadzą dzieci do złego.
Policjant cię tutaj skopie,
dziennikarzyna wyśmieje.
Najgorzej jest w Europie.
Zabrali nawet nadzieję.
Władza się sama wyżywi.
Szpitale każą umierać.
Wyklęci są nieprawdziwi.
Komuchów musisz wybierać.
Dostojnik ma słomę w butach.
Profesor pisać nie umie.
Podatek zabiera utarg.
Media mieszają w rozumie.
Wszystko to razem zebrane
nazywa się jeszcze Polską
i budzi się roześmiane
z miłością ludzką i boską.
Wytrwałe jest - niezłamane!
Nie takie przeszło zakręty.
Biało-czerwone, kochane!
Kraj męczenników i świętych!
niedziela, 28 października 2012
Spojrzenie na rzeczywistość
Demokraci w Ameryce pierestrojką zachwyceni,
widząc kryzys finansowy i brak paliw w głębi ziemi,
sposób prosty wymyślili na problemy i kłopoty:
Pełzającą zacząć wojnę! Wycofać się z Europy!
Wojna poszła tam gdzie ropa. U nas interesów nie ma.
Złączyła się Europa, ale jeden ma dylemat:
Co ma robić z postkomuną i rosyjską strefą wpływów?
Jak wygasić jej dążenia? Wyciszyć falę porywów.
Spadły na nas wydarzenia o jakich się nam nie śniło.
Każdy chciał tu władzę zmieniać. To się jeszcze nie skończyło.
Barbarzyńcy - po swojemu. Żydzi długiem, kupowaniem.
Niemcy ściszeniem problemu i ktoś jeszcze - mordowaniem.
Horror ten trwa w strefie władzy. Zgodny Kościół stoi z boku,
a nasza większość milcząca, jak skazaniec po wyroku
nawet łaski już nie prosi, choć niczemu nie jest winny.
Panie Boże! Czemu Polska? Czy ten naród jakiś inny?
Tu Twój Kościół jeszcze duży. Taki, jakich mało w świecie.
Modli się tu wielu ludzi. Nie zna słów:- Róbta, co chcecie!
Lud jest poza strefą władzy. Wszystko tutaj jest cesarskie.
Pomóż większość tę obudzić. Pozwól zdmuchnąć władzy garstkę.
niedziela, 7 października 2012
Narodowiec
Skarbem jest dla mnie polskie państwo
I stara ludzi w nim wspólnota.
Wiem, że jest władza i poddaństwo,
Że jest w nim rozum i głupota.
Że ciągłość jest pokoleniowa.
Są cudzoziemcy i przybysze.
I myśl jest wspólna - ta państwowa
I jeden język w kraju słyszę.
Ludzie się mienią chrześcijanami.
Mają swe barwy i symbole.
I jedno niebo jest nad nami,
A my pełnimy różne role.
Polska wartością samą w sobie
Dla wszystkich równą być powinna!
Różni się od człowieka człowiek.
Ideologia - każda inna.
Jedni się śmieją - inni płaczą.
Znajdą się też inne podziały.
Niech jednak słowa jedno znaczą!
I przekaz ma być zrozumiały!
Polska jest naszym wspólnym skarbem!
I o Nią wspólna ma być troska!
Podziały w niej są ciężkim garbem,
lecz tu króluje Matka Boska!
Nie jakaś Unia! Nie masoni!
Nie korporacje! Bezbożnicy!
Tu wiara swych wartości broni.
Tu każdy człowiek na ulicy
Szacunku jest tak samo godny,
Jak wielki grzesznik na urzędzie.
I bogacz i człowiek bezdomny
Był, jest i w Niej na zawsze będzie
Ojczyzny synem i Polakiem,
A reszta mniejsze ma znaczenie!
I każdy tu pod orlim znakiem
bronić ma państwo i tę ziemię!
Każda rzecz inna - mniej istotna.
Liczy się Polska i Wspólnota!
Stąd moja prośba tysiąckrotna:
Rozmawiać trzeba o kłopotach!
Przyjąć zasadę zrozumienia
i wzajemnego szanowania,
bo innej drogi dla nas nie ma!
Wspomnijmy o naszych Powstaniach!
Popatrzmy na innych destrukcję
i na to, co się w świecie dzieje.
Napiszmy Nową Konstytucję,
a Bogu powierzmy nadzieję.
czwartek, 23 sierpnia 2012
Udawać trefnisia?
Trudno udawać trefnisia.
Zwłaszcza w Polsce, zwłaszcza dzisiaj.
Trudno też być nieszczęśnikiem.
Szlag by trafił politykę!
I tę naszą i tę obcą.
Zachciało się dużym chłopcom
piłkę kopać na urzędzie.
Ciemno wszędzie, głucho wszędzie.
Jednak jest tu jeszcze lato.
W prezesurze i za kratą.
W ludzkich głowach i w kieszeniach.
Nikt więc nie chce nic tu zmieniać.
Póki ciepło, póki grzeje
odłożono gdzieś nadzieje
na odzyski i na zwroty.
Usiadły w kąt samoloty.
Usiadła prokuratura.
Film też stanął i kultura.
Ludzie stanęli z pozwami.
Nawet niebo ponad nami
przysiadło nad cyrografem.
Smutno mi, lecz nie potrafię
udawać, że nie ma lata.
Oszukana, niebogata,
lecz wciąż ładna nasza Polska.
Golutka jak plaża morska,
a na niej piasek jak złoto.
Trudno martwić się więc o to,
że się słońce chowa dzisiaj.
Jeszcze trudniej grać trefnisia.
Komuś chyba o to szło,
by tu było Qui Pro Quo!
poniedziałek, 4 czerwca 2012
Niesłychany
Niesłychany
obrażany
kraj ludzi piszących wiersze
z tej strony światu nieznany
póki my żyjący jeszcze
niesłychany
oszukany
naród który ciągle wierzy
że będzie mu przyznawany
honor jaki się należy
niesłychany
zadłużany
marnujący ludzki trud
pokoleń niepokonanych
co nie rzucą skąd ich ród
niesłychany
omijany
oddawany w obce wpływy
kraj ludzi niezapomnianych
rozstrzelanych ale żywych
niesłychany
ukochany
i od innych całkiem inny
kraju z pacierzy składany
mój ojcowski mój rodzinny
tobie śpiewam
tobie służę
tobie szablę swą oddaje
żebyś żył o wiele dłużej
wiarą swą i obyczajem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






