Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konwój. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konwój. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 14 sierpnia 2014
Langsam! Langsam!
Sytuacja nie jest zdrowa
i świat głowę w piasek schował.
Wiatr cieniutką strunę trąca.
Wypuszczono już zająca.
Langsam! Langsam! - mówią Niemcy.
Pojawili się rozjemcy.
Car spokojnie wszedł do bani.
Wszyscy są przygotowani.
Prowokacja - wielka sztuka!
Doświadczenia i nauka
najwyższego są tu sortu.
Żaden minister transportu
nie wpadł wcześniej na ten trik,
że był konwój, potem znikł.
Podzielił się, czy rozmnożył?
Dziwnych czasów człowiek dożył.
Wszystkie palce są na spustach,
a nam została kapusta,
tylko zniknął gdzieś koziołek.
Pewnie jak my - też ma dołek.
Cichuteńko zegar tyka.
Taka dziś jest polityka.
Na twych oczach
Inwazyjna logistyka.
Kolumn wojska się unika,
a z pomocą samochody,
to rzecz inna. Są powody.
To już znane są praktyki.
Nagle w zielone ludziki
przemieniają się kierowcy.
Kto najechał? Chyba obcy!
Nagle tu się pojawili.
Tamtych pewnie uwięzili.
Trzeba ruszyć na ratunek.
Nie ucierpi wizerunek.
Ruch jest duży - po sztuk kilka.
Taki pojazd to nie szpilka.
Znaczna część jedzie ukryta.
Pomyli się satelita.
Pojazdy się przemieszały.
Satelita szuka białych.
Gdzie zielone? Nie wiadomo.
Nasza jest tu tylko pomoc!
W komedię zmienił się dramat.
Włosy z głowy rwie Obama.
Putin się ze śmiechu zgina.
Nikt tak wojny nie zaczyna!
Jedzie pomoc. Jest okazja.
Rozpoczęła się inwazja.
Rosja się pod boki trzyma.
Kto spróbuje ją powstrzymać?
To maleńka wojny scenka.
W nocniku została ręka.
Nie było i tak sposobu
na geniuszy wojny - obu!
Sposób - krymski. Głowa - ruska.
My swojego mamy Tuska.
Z konkurencji nie odpada!
U nas będzie defilada!
Śmieszna wojna? Nie! - Prawdziwa!
Na twych oczach się rozgrywa.
Oglądasz ją w internecie.
To nie żart! Uwierz poecie.
wtorek, 12 sierpnia 2014
Kurier carski
Pan Michał Strogow - kurier carski
wyruszył już na trakt ługański
wiodąc oddział białogwardzistów.
A jeźdźców było prawie trzystu.
Wysłano ich w drogę daleką
i każdy wiózł z nich pod plandeką
apel pokoju z iskrą wojny
w kraj niebezpieczny, niespokojny.
Od wieków w Rosji już tak bywa,
że ważna jest inicjatywa.
Szalone rajdy bezdrożami
i opowieści z gwardzistami.
Jest literacko i od duszy.
Każdy się opowieścią wzruszy
i oddech wstrzyma Europa.
A Michał Strogow - kawał chłopa.
A w sercu jest on bardzo miękki
i czuły na kobiece wdzięki,
więc się zakochać pewnie musi
w dziewczynie na Kijowskiej Rusi.
Dziewczyna czeka biedna, sama.
Dokoła ziemia zrujnowana,
a w ludziach jest już rozpacz czarna.
Jedzie pomoc humanitarna.
Każdy romansom chętnie wierzy.
Też chciałby taką miłość przeżyć,
z wielkim wzruszeniem, z łezką w oku.
Jest konwój. Car. Wojna i Pokój.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


