Pokazywanie postów oznaczonych etykietą władza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą władza. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 20 lutego 2014
Władza i rewolucja
Bestia była w oddali, lecz przeniosła się do nas.
Ludzie wciąż wczasowali. Dobra była ochrona.
Każdy śmiał się. Żartował, że to nie jego sprawa.
Teraz jest bardziej jego. Rośnie w oczach obawa.
Bestia była daleko. Obcinała tam głowy.
Trupy płynęły rzeką i był atak gazowy.
Działo to się na wschodzie. Za górami, za morzem.
Dzisiaj widzimy sami, że i do nas przyjść może.
Tak się łatwo przemieszcza. Od mocarstwa do carstwa.
Nie wiedzieliśmy o tym. Tyle aż było łgarstwa.
Wszystko jest tak podobne - władza i rewolucja.
Dzisiaj wyglądasz oknem - jutro będzie destrukcja.
Słyszysz huki, wystrzały jeszcze z telewizora,
ale u nas też przecież sytuacja jest chora.
Widzieliśmy na marszu tarcze, pały, wystrzały.
Świat się stał niebezpieczny. Dla wolności za mały.
sobota, 11 stycznia 2014
Na tle
Mrozy na świecie i leje chłodu
pokryły wszystko lodowym szkłem.
U nas do zmartwień nie brak powodów.
Noce są czarne, lecz dzień jest dniem.
Krótki, bo krótki. Jak wiadomości:
Gdzie wczoraj rano zadzwonił Tusk?
Obama pewnie przemarzł do kości.
U nas jesiennie. Wilgoci plusk.
Kierowcy piją. Kierowcy ćpają,
lecz kogo dzisiaj stać na paliwo?
Pewnie ich przez to też nie wsadzają.
Sądy, jak inni - mają cierpliwość.
Przy Miłosierdziu zebrał się Kneset
na wyjazdowej, specjalnej sesji,
bo w polityce grozi nam reset.
Ludzie przestają ulegać presji.
Choć naukowcy spod znaku kielni
ludziom skutecznie oczy murują.
Na wojnę z gender poszli kościelni
i protestują i dyskutują.
Rozmowy z diabłem, jak kiedyś z katem
mogą prowadzić po krzywych dróżkach.
Rząd znowu ludziom podniósł opłatę.
Tron jest stabilny. Brak mu podnóżka.
Po naszych zgiętych usłużnie plecach
będzie się władza pięła do Unii.
Lud zobojętniał. Za hecą heca.
W świecie jest gorzej, więc my potulni.
Mrozy gdzieś wielkie i leje chłodu
pokryły wszystko lodowym szkłem.
I nam do zmartwień nie brak powodów.
Władza jest władzą. Reszta jest tłem.
piątek, 27 grudnia 2013
Herodowie
Wielu wśród ludu nie uwierzyło.
Wśród nich się z proroctw pradawnych śmiano.
Wielu dworowi wiernie służyło
i na uznanie Rzymu czekano.
Świątynia nowin nie ogłosiła.
Faryzeusze w piśmie uczeni
widzieli gwiazdę, która świeciła,
ale wątpili, że świat się zmieni.
Partyjne walki elity władzy
ekscytowały całą Judeę.
Pilnie spełniano wszelkie nakazy
i nie zważano, że coś się dzieje.
Przybycie mędrców niepokój wniosło.
Szybko wysłali szpiegów wodzowie.
Strzeżono by się nic nie rozniosło,
by nie mówili nic pastuszkowie.
Tak polityka i panowanie
do dziś lud prosty w niewiedzy trzyma.
Dla władz ważniejsze jest wybieranie
niż ta w żłóbeczku Boża Dziecina.
poniedziałek, 2 września 2013
Elyta
Polityka żadnych ludzkich zasad nie ma.
Ordynację ma i ręce podniesione.
Jednakowo warta władza i ekstrema.
Ważne dla nich tylko stołki obsadzone.
Pokój - wojna? To jest problem szarej masy.
Polityka ma sojusze i układy.
Spieprzaj dziadu! Wyzwaniem są nowe czasy!
Jest Porządek i głosu nie mają dziady.
Sto tysięcy? Nic nie znaczy! Można więcej!
Lepiej patrzcie jak nam szybko rosną słupki!
Ordynacja jest i podniesione ręce!
Waszych rąk nam też potrzeba do obróbki!
Władza każe, decyduje i prowadzi.
Taki nalot to jest tylko mniejsze zło!
Tu chcą ludzi na ulicę wyprowadzić!!!
Trzeba pałą! I właściwie to jest to!
piątek, 14 grudnia 2012
Ciężka ręka władzy
Ciężka ręka władców nikomu nie służy.
Ludzkość nieraz czuła w dziejowej podróży
despotyzm i ucisk wielkich społeczności.
Przemoc jest daleka od nowoczesności.
Zawsze rodzi wojny, bunty, rewolucje.
Tylko władzy służą różne konstytucje.
Żadne prawo nie jest dla ludzi ochroną,
bywa tylko tamą ludziom postawioną.
Podział jest odwieczny: społeczność i władza.
Ten, kto do rządzenia zwykły mord wprowadza
nie jest nikim innym tylko okrutnikiem.
Czas jego upadku jest już tylko krzykiem.
Z rozkopanych dołów, łagrów i katowni.
Ludzie ulegają, sile są powolni,
ale gniew ich rośnie. W końcu eksploduje.
Powinien go słyszeć, kto władzę sprawuje.
Żaden dobrowolnie władzy nie oddaje.
Trwanie aż do końca jest jego zwyczajem
i tylko umęczy, zniszczy, pozabija.
Każdy rząd się kończy. Każdy kiedyś mija.
W demokracji władza bardziej jest ukryta.
Utajniona, skryta, schowana, rozmyta
i za tej widocznej schowana plecami.
Twierdzi, że się ludzie zabijają sami.
Kieruje tym ona - zawsze taka sama.
Ludzie wiwatują. Kochają tyrana,
ale Brutus zawsze stoi obok niego.
Zło się dziwnie nigdy nie spodziewa złego.
Ciężka ręka władców nie służy nikomu.
Czy rządzi liberał, demokrata, komuch -
jeżeli się trochę na tronie zachwieje,
stare scenariusze zapisują dzieje.
czwartek, 22 listopada 2012
Właaaadza
Trudno o zgodę
władzy z narodem,
gdy zmiana władzy
jest tu powodem
sporu.
Wielki jest zapas
dobrych humorów
w rządzie.
Mimo to w każdym
przeciwnym prądzie
władza dostrzega rywala.
Boi się i nie pozwala,
szczególnie silnym i młodym
wypłynąć na szersze wody.
Używa do tego pałek
agentów i kominiarek
gazów i prowokacji.
Nie lubi manifestacji.
Dziś własne dzieci pałuje
i na poddanych swych pluje,
poniża ich i znieważa.
Historia wciąż się powtarza
i tylko, jest kwestią czasu
kres sporu i ambarasu.
Każdy rozsądnie myślący
już widzi, że coś się kończy,
a ważny jest tylko sposób
oddania następcom głosu.
Ten moment jest bardzo trudny.
Może mieć wygląd paskudny.
Rotundy, pożaru Trasy,
lub interwencją nas straszyć
bratnią.
Wymyślono ostatnio
chemika i cztery tony.
Kiedyś spawano wagony,
a teraz pospawano trumny,
a wszystkie Piąte Kolumny
między sobą się kłócą.
W końcu władzę przewrócą,
bo wyboru innego nie mają.
A zwykli ludzie czekają
i robią zdjęcia ulicznych scen,
które wzbogacą IPN.
czwartek, 1 listopada 2012
Bagno
Jak to się mogło aż tak rozwinąć
i jaka tego jest skala,
że się nie liczą i dają ginąć?
Jaka im siła pozwala
na okrucieństwo
i na bezwzględność?
Na przemoc i rozpasanie?
To jest już obłęd, jakieś szaleństwo
i czy to kiedyś ustanie?
Już za daleko wszystko zabrnęło!
Uderza poprzez pełzanie
i jeszcze bardziej się rozwinęło.
Watahy trwa dożynanie.
Systematyczna w obozie władzy
eliminacja trwa ludzi.
Ktoś dysponuje, daje rozkazy,
w narodzie lęku nie budzi.
Są zagrożeni ci, którzy wiedzą
i którzy mogą coś zmienić,
i ci, co dotąd cichutką siedzą,
też pewnie są namierzeni.
To opozycji dobrze nie wróży.
Zwiększa się wciąż dynamika,
a byle pretekst może posłużyć,
że się zaplącze w unikach.
Do konfrontacji jest bardzo blisko.
Rosną napięcia społeczne.
Zmierzamy ślepo wprost nad urwisko.
Życie już nie jest bezpieczne.
Wymiana ciosów wśród partyjniactwa
czyimś upadkiem się skończy.
Już mniej istotne czyja jest racja.
Trzeba im światło wyłączyć!
Oprócz partyjnych żyją tu ludzie,
co żadnej władzy nie pragną!
Jeżeli dalej tak wszystko pójdzie -
wstaną i zmyją to bagno!
poniedziałek, 1 października 2012
Właaaadza
Właaaadza
się zasadza.
Partyjniactwa dość!
Uczciwość przeszkadza?
Rośnie w ludziach złość!
Licznik?
Nie ulicznik
i może się zużyć.
Właaaadza
nie powinna
partyjniakom służyć,
ale narodowi
ludziom i ich państwu,
nie etatom, stołkom
układom i draństwu!
Każdą władzę zmusić
można do odejścia,
gdy już nie ma od niej
większego nieszczęścia!
Daj szansę mądremu!
Odejdź od matoła!
Na liczniku w sejmie
oprzeć się nie zdoła!
Sprzeciw urósł w siłę
i jeszcze urośnie!
Zażądajmy zmiany!
Głośniej! Głośniej! Głośniej!
poniedziałek, 6 sierpnia 2012
Trzymajacym władzę
Warstwa trzymająca władzę
nie ma żadnych wyobrażeń.
Ma tę swoją przynależność,
podporządkowanie, wierność,
post sowieckie pochodzenie,
namaszczenia przeświadczenie.
Ktoś tą resztą rządzić musi.
Kościół wszystkich nie nawrócił.
Tylko w nim mają rywali,
jednak Kościół podział chwali.
Pozostaje ciemna masa.
Można śpiewać - Dobra nasza!
Można handlować! Aj! Waj!
To jest przecież wolny kraj.
Wolny, wolny coraz bardziej,
jak pustostan na mansardzie
czekający na remoncik.
Każdy znajdzie w nim swój kącik.
Ktoś jednak zapłacić musi.
Z biedy nic się nie wydusi.
Świat tu nie ma interesu,
a gdzie indziej wiele stresu.
Możliwości i wymogi
wywołują okrzyk trwogi.
Warstwa trzymająca władzę
nie ma żadnych wyobrażeń.
Czarodziejów wciąż ubywa.
Młodzi nie dają się kiwać.
Głodni - niezadowoleni
będą chcieli system zmienić,
lub go zmienią większe siły,
które już zmiany robiły
według obcych scenariuszy.
To co w polskiej gra nam duszy
może zabrzmieć znacznie głośniej
gdy dokoła czosnek rośnie.
Gdzie rząd polskość lekceważy -
wszystko może się wydarzyć
i w jakimś dziejów przeciągu
może zabraknąć pociągów.
Dworzec Gdański bardzo mały,
a dziś wielkie są podziały
i upadły linie tanie.
O nieszczęście w bałaganie
dosyć łatwo.
Platforma, co była tratwą
za daleko nie popłynie.
Teraz, a nie w złej godzinie
trzeba myśleć o wspólnocie.
Nie ma mowy już o złocie.
Skarbem jedynym są ludzie.
Będą chęci - łatwo pójdzie.
Musi odejść wodzów paru.
Polacy to liczny naród,
a do tego wojowniczy.
Tacy marni politycy
zniknąć mogą w jednej chwili.
Lepiej, by się nie spóźnili!
piątek, 30 marca 2012
Stoi władza na mównicy...
Stoi władza na mównicy.
Ludzie tkwią na dworze.
Sejm dokładnie wszystko liczy.
Ludzie liczą gorzej.
Rząd poparcie uformował
w posłów silnej grupie
i odnowa trwa od nowa.
Ludzi mają w d..ie.
W jaki sposób mała grupka
co chce w kraju robi?
- Bo zrobiła z ciebie głupka!
Ufałeś Tuskowi!
Teraz stoi na mównicy.
Ludzie tkwią na dworze.
On urósł na twej krwawicy.
Ty wciąż płacisz drożej.
On ma starość zapewnioną.
O nic się nie boi,
Bo na pewno go obronią
z Unii "Sami swoi"!
Ty się nie martw - Nie dożyjesz!
On ci pożyć nie da!
Wszystko jest już przecież czyjeś,
a twoja jest bieda.
Stoi sobie na mównicy,
a ty tkwij na dworze.
Możesz tylko na to liczyć,
że ci Bóg pomoże.
Subskrybuj:
Posty (Atom)









