Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rewolucja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rewolucja. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 9 grudnia 2018
Middle class
Na łasce żydowskich banków,
nadzoru i stemplariuszy,
z Madery Paniekochanków -
ekonomicznych geniuszy,
wodzów i specjalistów
od zarządzania ryzykiem
i pożal się... publicystów
z gotowym ankiet wynikiem -
zostają smutni mieszczanie -
wczorajszy sen middle class.
Kupiony chocholi taniec
tumani opium dla mas.
Elity, kasty, nadludzie -
z puszki Pandory - śmietana,
resztki nadziei o cudzie
niszczą w nas, spijając za nas
miody zaklętych Sezmów
w złotych zastawach Wersalu.
Iluminaci - rząd panów,
falę goryczy i żalu
budzą, w bez grosza, Gawroszach -
doboszach praw Konstytucji
i myśli o głowach w koszach
główkują o rewolucji!
czwartek, 12 czerwca 2014
Rewolucja kocha prowokację
Nie śpiewają na Malcie słowiki,
ale głośne być mogą kamienie.
Ironiczny śmiech polityki
nakazuje milczące cierpienie.
Szczodrobliwość Rycerzy Maltańskich
już przebiły rządowe dotacje.
Goła sztuka ma status bezpański,
lecz pokrętne ma motywacje.
Znowu ruszą na Maltę konwoje.
Eskortowce i niszczyciele.
Będzie wielkim sezonu przebojem
poruszenie w Chrześcijańskim Kościele.
Prowokację kocha rewolucja.
Prawo oko na wszystko przymyka.
W samorządach nadchodzi czas krucjat,
bo religia to też polityka.
Skuteczniejsza niż handel butami
w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą.
A kto sztukę promuje? - My sami!
Powiedziałem właściwie już wszystko.
czwartek, 20 lutego 2014
Władza i rewolucja
Bestia była w oddali, lecz przeniosła się do nas.
Ludzie wciąż wczasowali. Dobra była ochrona.
Każdy śmiał się. Żartował, że to nie jego sprawa.
Teraz jest bardziej jego. Rośnie w oczach obawa.
Bestia była daleko. Obcinała tam głowy.
Trupy płynęły rzeką i był atak gazowy.
Działo to się na wschodzie. Za górami, za morzem.
Dzisiaj widzimy sami, że i do nas przyjść może.
Tak się łatwo przemieszcza. Od mocarstwa do carstwa.
Nie wiedzieliśmy o tym. Tyle aż było łgarstwa.
Wszystko jest tak podobne - władza i rewolucja.
Dzisiaj wyglądasz oknem - jutro będzie destrukcja.
Słyszysz huki, wystrzały jeszcze z telewizora,
ale u nas też przecież sytuacja jest chora.
Widzieliśmy na marszu tarcze, pały, wystrzały.
Świat się stał niebezpieczny. Dla wolności za mały.
czwartek, 14 marca 2013
Rewolucja mieczogonów
Człowiek niesie na swym karku bagaż lat
i dla chleba różne piece powymieniał.
Rewolucja jednak znowu zmienia świat,
lecz tym razem nic już nie ma w niej znaczenia.
Chce pójść dalej niż francuska i sowiecka.
Neomarksizm pragnie sięgnąć zatracenia.
Zniszczyć wszystko i zaczynać już od dziecka.
Powiązania miedzy ludzkie wszystkie zmieniać.
Nie wiadomo - ma być prawo, czy bezprawie?
Ogłupianie, bezsensowność - czy nauka?
Upodlenie ma się w prostej kryć zabawie.
Żadnych racji ma się człowiek nie doszukać.
Niemoralność ma być zwykłą poprawnością.
Człowiek będzie musiał stronić od człowieka.
Każdy drobiazg stanie się niezgody kością.
Zrozumienia się żadnego nie doczekasz.
Urodziła się nad Menem filozofia,
która starła się z chrześcijaństwem, z Watykanem.
Pokłoniła się lewactwu Europa.
Ameryka dała sygnał - czas na zmianę!
Prosty człowiek nie dostrzega wojen duchów.
Polemiki Ratzingera z Habermasem.
Zło urosło. Człowiek pozbył się odruchów.
Nikt nie uczył filozofii szarą masę.
Tylko wiara niezachwiana ją osłoni.
Przed otchłanią braku skutku i przyczyny.
Zwykłe - Nie! - Potrafi teraz mocniej bronić,
kiedy sami w rewolucję zła wchodzimy.
Dobry Pasterz poprowadzi nas w ciemnościach,
jeśli z wiarą zacieśnimy nasze stada
i pójdziemy po udrękach i przykrościach
nie zważając, co frankfurcka szkoła gada.
Rewolucja żniwo zbiera w naszych głowach,
gdzieś w psychice, rozumieniu, człowieczeństwie,
w uległości, załamaniach, nowych słowach,
w fascynacjach o destrukcji i szaleństwie.
Neomarksizm świat pozmieniał na twych oczach,
gdy myślałeś, że zło zepchniesz i ustąpi,
ale skryło pod pancerzem się skrzypłocza.
Śmiało pełznie do twej głowy, a ty wątpisz.
Krew skrzypłocza - mieczogona jest niebieska.
Tlen zabiera hemocyjanina.
Dziesięć oczu, a na grzbiecie gruba kreska.
Wyjdzie z morza - tak ta wizja się zaczyna.
środa, 13 marca 2013
Nie ma mnie, więc jestem!
Nie ma mnie, więc jestem!
Stworzony z niebytu
jednym, prostym gestem
ludzkiego zachwytu.
Nie ma mnie, więc jestem!
Zrodzony z niechęci.
Zbudzony szelestem:
A jednak się kręci!?
Nie ma mnie i jestem -
nie są powiązane.
Wbudowują w przestrzeń
zdania zakazane.
Neomarksizm wrócił
myślą świętych krów:
Odciąć byt od ludzi!
Znaczenie od słów!
A ja tworzę dobro,
gdzie miała być pustka,
gdzie bezsens, nie mądrość
zamknąć miały usta.
Ze złem nie paktuję.
Niszczenie mnie brzydzi.
Zakręty prostuję.
Nie chcę nienawidzić.
Nie będę dla złego
murem, ani lustrem.
Nie posiadam ego,
a jestem złym gustem.
Nie ma mnie, więc jestem
i wyrzucam słowa.
Usycha pod tekstem
filozofia nowa.
Bezsens, nowomowa
świata nie zrujnują.
Ludzie pragną słowa!
Kochają i czują.
Czego nie ma w mediach,
to odnajdą w chmurze.
Nie zabierze brednia
uroku naturze.
Gdzie białe jest czarnym
nie ma mnie, więc jestem
nieistotnym, marnym
mówiącym powietrzem.
Nie ma czego niszczyć
i nie ma z czym walczyć.
Słowo, choć nie błyszczy -
Jedno na was starczy!
Zwykłe "Nie!" stanowcze
i Opieka Boża
wyślą na manowce
filozofii pożar.
Zostanie uczucie,
gdy braknie rozumu.
Powstrzyma zepsucie
i uciszy tumult.
Ludzie szybko pojmą
z kim się muszą mierzyć
i jak tę upiorną
rewolucję przeżyć.
Neomarksizm warczy.
Chce zniszczyć człowieka.
Zwykłe "Nie!" wystarczy
i demon ucieka.
Rewolucję nową
zapaliło draństwo,
lecz zwycięży słowo!
Nie ma jak chrześcijaństwo!
wtorek, 9 października 2012
Październiki

Październiki - to było święto!
"Czapajewa" czytano pisklętom
potem czerwień wiązano na szyje.
Kuroń po tym już rąk nie obmyje.
Znany śpiewak i wielki artysta
wyskakiwał, bo nigdy nie wystał,
pieśń bojową od Budionnego.
Potem przyznał, że wstydzi się tego.
Piosenkarka, wspaniała gwiazda
wciąż w rosyjskich siedziała rozjazdach,
a jej kumpel, co teraz się modli,
już przyznaje, że byli niegodni.
Październiki dawały nagrody
i uczyły sąsiednie narody
co to znaczy leninizm i gasiły optymizm
wszystkim tym, którzy chcieli swobody.
Rewolucja to była siła.
Przemilczała ilu zabiła
i socjalizm rozniosła po ziemi.
Socjalizmem ludzie skażeni
rządzą Unią i Francją
inni też jeszcze tańczą
w październiki bardzo zapatrzeni.
I Hiszpanie i Włosi, Kuba i Latynosi,
prezydenci, których Putin zaprosił.
Ich marzenie wcale nie prysło.
Sporo tego zostało nad Wisłą.
Październiki nieba mają czerwone
i przynoszą chłód w naszą stronę.
Ciągną się bardzo długo
i śpiewają padrugom:
Towariszczi - nie wszystko skończone!
środa, 16 maja 2012
"Allons enfants..."
Przywieźli pod gilotynę
Konrada i Balladynę
I schwytali już Konrada Wallenroda.
Trzeszczą słowa. Dreszcze w głowach.
Egzekucjom nie przeszkadza niepogoda.
Sądu nie ma. Jest ekstrema.
Ze spalarni przywieziono kosze.
Wszystkim rano odczytano
Herberta z Miłoszem.
Lud Paryża naubliżał.
Po ulicach popłynęła krwawa breja.
Rzeź wyniosłych. Krzyk podniosły
Podniecone, rozzłoszczone gęsi Reja.
Rewolucja. Trwa destrukcja
Dworskich zwrotów i strojnych języków.
Enter. Spacja. Świst. Owacja!
Pozostałe Wykończyć po cichu!
Wyrok na glorie, prawdę, historię,
Odrębność i na dynastie.
Ludziom bez głowy językiem nowym
Wyłożyć unifikację!
Subskrybuj:
Posty (Atom)





