Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wierszyk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wierszyk. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 lutego 2019

Wierszyk - nienawistnik























Wybory są bardzo blisko,
lecz na drogach jest zbyt ślisko
i policja sprawdza busy.
Kampania nie może ruszyć!

Słabo sprawdza? Aresztuje!
A gdy spożycie poczuje -
zatrzymuje... doprowadza.
Kompaniom może przeszkadzać!

Na dodatek, pewne panie
utrudniają naklejaniem
odjazd, nawet odpalenie.
Stąd w kampanii opóźnienie!

Kto by chciał w Polskę pojechać?
Nikomu się nie uśmiecha...
Z resztą... Cóż miałby powiedzieć,
do tych, którzy pragną wiedzieć?

Emerytom - ciężko przeżyć!
W schizofrenię nikt nie wierzy!
Złodzieje się śmieją w sądach!
Tak kampania ma wyglądać?

Grożą wszystkim. Straszą ludzi,
że emocje ich ostudzi
ujawnienie każdej twarzy,
która skrzywić się odważy! 

Już po prostu strach się bać!
Jakże ma kampania trwać,
kiedy europosłowie
tyle spraw mają na głowie?

To nie sezon ogórkowy!
Wczesna Wiosna - czas niezdrowy!
Zepsute powietrze... mięso?
...A partiom się portki trzęsą!

Za to rośnie oglądalność!
Normalność? - Czy nienormalność?
Potrzeba więcej dobrego!
Skąd by je wziąć? Nie ma z czego!!!

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Nie kapryście u Gabrysi!



Kto kaprysi
od Gabrysi -
buzi nie otrzyma.
Dla radosnych jest jak wiosna.
Dla skwaszonych - zima.
Choć czas postny,
tych radosnych,
chętnie pocałuje,
bo Gabrysia
już od dzisiaj
także wiosnę czuje.

piątek, 22 kwietnia 2016

Titine



















Nazywam się Titine.
Sto złotych za godzinę.
Chcesz szczęścia odrobinę
to po Titinę dzwoń.

Zapamiętaj dziewczynę.
Titine ach... Titinę.
Zdziwioną zrobisz minę.
Od innych dziewczyn stroń.

Partyjna jestem lwica.
Znają mnie na dzielnicach.
Sam szef się mną zachwyca,
gdy sprawę biorę w dłoń.

Odkąd tu rządzi Kraków
PiS wypycha tępaków,
donoszę na chłopaków.
Nie często... Boże broń!

Mam fonik komórkowy.
Nagrywam ich rozmowy.
Resztę dopiszę z głowy.
Rozsieję brzydką woń.

Ktoś wsadza ich na minę.
Nie wiedzą, że Titine.
O palec ich owinę.
Padną jak arab - koń.

Widziałam u tatusia,
jak załatwił Jędrusia.
Zawiszę jak lalusia
w podsłuchów wrzucę toń.

Powiem kto tu ubliża.
Nagrałam już Kukiza.
Poprawi wszystkim wizaż
marszałka siwa skroń.

Na młodych haki zbiera
Titina - cud afera.
Nikt PiS-u nie podpiera.
Titina - tajna broń.

Nazywam się Titine.
Sto złotych za godzinę.
Chcesz szczęścia odrobinę
to po Titine dzwoń.

Titina i chłoptasie
w telewizji i w prasie
postawią rząd w impasie
Nazistę z boisk goń!

W Paryżu o Titinie
piosenka w usta spłynie
i wszystko się odwinie
od Brzegów aż do Błoń.


piątek, 28 sierpnia 2015

Wierszyk















Usłyszałem dziś nad ranem,
ze buldogi pod dywanem
walczą coraz głośniej.
Donosy donośniej
wzlatują przez dziury.
Pojawił się kundel bury.
Dołączył do grona.

Sprawa wyjaśniona
będzie wkrótce w sejmie.
Tu się doda, tam odejmie 
kilka miejsc na listach.
Walka jest nieczysta.
Czas na system nowy
i po to są JOW-y!

Nie boi się sfora.
Wie, że w tych wyborach
żadnych zmian nie będzie.
W senackim urzędzie
stoi kosz na śmieci.
Wiedzą nawet dzieci,
co w nim wyląduje.

Naród zagłosuje -
władza zrobi swoje.
Ostre są buldogów boje.
Podejmują Niemce
nowego rozjemcę.
Wierszyk sam się sklecił -
"Za... a nawet przeciw!"

I na wierszyk też jest sposób:
Zobaczy go kilka osób.

środa, 10 grudnia 2014

Dzieciom przedszkolnym w Węgierce

















Święty bardzo jest zajęty.
Roznosi prezenty.
Świętych polub!
Już w przedszkolu
grają instrumenty.
Dziś Krasnale
mają bale.
Uciecha jak w raju.
Niech tych święceń
będzie więcej!
Przychodź Mikołaju!

poniedziałek, 30 czerwca 2014

Wierszyk














To  jest wierszyk po Tramalu.
Jest w nim trochę więcej żalu.
Wszędzie nutki są smuteczku
w opowieści o człowieczku.

Zamiast ciągłej, słownej młócki,
wierszyk chce być bardziej ludzki,
refleksyjny, zamyślony,
bo jest w końcu znieczulony.

Chce poleżeć gdzieś na stronie.
Oczy utkwił w nieboskłonie.
Rozmyśla o przemijaniu,
jak o kropce w każdym zdaniu.

A tam w górze wielkie chmury.
Spadki, wzloty, wyże, dziury.
Gna gdzieś wszytko i się zmienia,
a wierszu jest ból istnienia.

Naturalny, choć niechciany.
Trudny, ale pożądany.
Czasem nawet łez nie kryje.
Z nimi jednak wie, że żyje.

niedziela, 26 maja 2013

Bezsens szybuje w okrzykach



 








Najlepsze kadry, grube miliony
i nowoczesna technika,
a z drugiej strony, trochę szalony
autor tego wierszyka.

Świat komentuje dzionek miniony.
Rozgrzewa tłum polityka.
Skromnie zaprasza na swoje strony
autor tego wierszyka.

Wielkie postacie, dzwony, ikony,
wojują o czytelnika.
Komentarz czyta zadowolony
autor tego wierszyka.

Patrzy na mrówkę słoń zadziwiony.
Gdzie swoje trzy grosze wtyka?
A mrówka radzi naburmuszonym:
Niech prawdy nikt nie unika!

Żadne uniki, ani ukłony,
polot i rozmach, praktyka
nie przeszkadzają myślom szalonym
głęboko do serc przenikać.

Szkiełko i oko, wywód uczonych,
sondaże, matematyka
nie zgniotą uczuć raz poruszonych
myślą prostego wierszyka.

Jest w świecie wiele dróg udziwnionych
i smaczków w różnych koszykach.
Wybór należy do zamyślonych.
Bezsens szybuje w okrzykach.