Pokazywanie postów oznaczonych etykietą samotność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą samotność. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 września 2024

Ominęła go sława, a z nią i pieniądze.


Ominęła go sława, a z nią i pieniądze.


W krwi gorącej zgęstniały sercowe zdobycze.

Mimo to nie zakończył swych życiowych błądzeń

i brnął nieuważny w ich ślepe ulice.

..

Mijał samobójczo umarłe talenty

i przyjaźń rozdartą w strzępy ślepym losem,

usuwając przeszkody sprzed oczu zamkniętych,

wierzył, źe wędrówkę zakończy etosem.

.

Smucił, czasem wzruszał, Sarkazm w śmiech zamieniał.

Najbliższa mu dusza spoza smugi cienia

nie odeszła całkiem i nie zapominała.

Straconej rozkoszy zapomnieć nie dała.


Sen więc mylił z jawą i był albo nie był

zawsze przedkładając zamiar nad potrzeby.

Samotność na starość bywa trudnym życiem.

Przyszłość widzi czarno, a przeszłość w zachwycie.

.

...

Sącząc mocne Espresso 

w kawiarni na rogu

zamiast dawnym ekscesom 

wdzięczność składał Bogu.

że z roju negliży 

co rozgrzały klimat,

urok się przybliży, 

wzrok na nim zatrzyma.

.

Wszystko może się zdarzyć.

Nie znasz dnia, godziny.

Miło czasem pomarzyć,

To o czym myślimy

zsyła przeznaczenie.

Staje się konkretem

lub... 

sprowadza na ziemię

smutnego poetę.

.

Ominęła go sława, a z nią i pieniądze.


środa, 8 stycznia 2014

Sposób



 








Jeśli cię dopadł wieczór ponury
to mimochodem,  bez planu z góry,
tępe spojrzenie odklej od ściany
i wykręć numer całkiem nieznany.
Cichutko westchnij do telefonu.
Powiedz, że sama noc spędzasz w domu,
a ktoś westchnienie może usłyszy.
Baśnie się czasem spełniają w ciszy.
Nie musisz myśli się własnych bać.
Przedziwne rzeczy mogą się stać
w wyniku tego, właśnie westchnienia.
Nadzieja wszystko potrafi zmieniać!
Może ktoś właśnie po drugiej stronie
myśli - do kogoś chyba zadzwonię.
Często pragniemy ludzkiego głosu.
Noce są długie, a to jest sposób!
Bywają w świecie pragnień transfery.
Łączą się w nici, potem w numery.
Czasem w przyjaźnie. Nieraz w zażyłość.
Może się nawet urodzić miłość.
Najpierw decyzja. Potem jest z górki.
Odkrywasz nowe funkcje komórki.

środa, 5 grudnia 2012

Uśpione osamotnienie



 











Herbatka nasiąka wierszem.
Światełko w mroku migoce.
Wydają się najpiękniejsze
cichutkie grudniowe noce.

Zmartwienia, troski wcześniejsze
i przedzimowe niemoce
przegnały o wiele śmielsze
spojrzenia na przyszły roczek.

Cisza świdruje powietrzem.
Marzenie mruczy pod kocem.
Snują się wokół snu gejsze.
Pozostań chwilo. Wiersz oceń.

Słodkim jest teraz wytchnieniem,
co było cierpkim owocem.
Zasypia osamotnienie
w cichutkie grudniowe noce.

piątek, 7 września 2012

Oczekiwanie













Szarą  jesienią w małym miasteczku,
za firankami zamkniętych okien,
piękne nokturny gra na smuteczku
samotne życie z podbitym okiem.

Kilka nut dawnych wróciła pamięć,
a czas zaznaczył każdą bemolem
i zaprowadził nad samą krawędź
życie podparte łokciem na stole.

Nikt nie zadzwoni. Nikt nie napisze.
Grubą zasłoną wisi samotność.
Westchnienie czasem uderzy w ciszę,
gdy wzrok wskazówek nie może cofnąć.

A chciałby bardzo te sny odnaleźć,
w których rozbrzmiewał śmiech zwariowany
dawnej zabawy, uniesień, szaleństw,
gdzieś w mysią dziurę tu pochowanych.

Wychodzą nocą skrzypkiem podłogi.
Szuraniem kapci myśli unoszą.
Pełne są wrażeń dalekiej drogi.
Chcą opowiadać. Posłuchaj! Proszą.

Kroplami deszczu suną po szybie
w oczekiwaniu na pierwszych gości.
Nie miały siły naprzeciw wybiec.
Spłynęły wierszem. Nikt się nie złości.

niedziela, 5 sierpnia 2012

Obudzeni deszczem



 











Obudzeni deszczem.
Drobnych kropel dreszczem.
Hałasem w lufciku.
Ułożą nieśmiało historyjkę całą
w swoim pamiętniku.

Zapatrzeni w siebie,
nie będą na niebie
żadnych znaków szukać.
Komuś nie pozwolą.
Wolą zwykle solo
swego wnętrza słuchać.

Zatrzaśnięte klatki.
Życia muchołapki
na splątanych dróżkach.
Przegonią gołębia.
Nie będą nic zgłębiać.
Nie rzucą okruszka.

Uwięzieni w lustrach,
w zwyczajach i gustach,
z niepewnością w dłoni.
Czasem przez żaluzje
przepuszczą iluzję,
która nie chce dzwonić.

Siądą z nią w kąciku
i będą po cichu
szeptać stare wiersze.
Potem jej tłumaczyć,
ile dla nich znaczy
uczucie ich pierwsze.

Świat jest zakłamany.
Okienne firany
zakryły samotność.
Sny niedoczekane
czasem stukną w ścianę,
kiedy jest zbyt głośno.

Z przeszłością skłóceni
wolni - uwięzieni,
na wszystko się godzą.
Jednak ich marzenia
uciekają z cienia
i po dachach chodzą.

Wirują w powietrzu.
Ukryją się w wierszu.
Zajrzą do sąsiada.
Lekko się unoszą.
Natychmiast  przeproszą,
że wpadły pogadać.

Przeczekają deszczyk.
Przeczytają wierszyk
i wrócą za ścianę.
W sen zapadną w duszy,
aż ich nie poruszy
życie przechlapane.

sobota, 30 czerwca 2012

Rozejrzyj się!



 










Żyjesz nie tylko po to,
żeby karetą złotą
poruszać się
jak we śnie
w meandrach wyobraźni.

Rozejrzyj się.
Ktoś z tobą chce
pomówić o przyjaźni.
Samotnym źle.

Może już go znasz.
To ten, co uśmiechnął się.
Ma wesołą twarz
i o tobie wszystko wie.

Może nie jest niecnotą.
Razem karetą złotą
możecie gnać.
Życie brać
jak polne kwiaty w dłonie.

Rozejrzyj się.
Ktoś z tobą chce
ruszyć na świata koniec.
Samotnym źle.

Może już go znasz.
To ten, co uśmiechnął się.
Ma wesołą twarz
i o tobie wszystko wie.

Żyjesz nie tylko po to,
żeby sprostać kłopotom.
Jak w twoim śnie
bywa że,
zobaczysz w kimś człowieka.

Rozejrzyj się.
Ktoś ciebie chce.
Złota kareta czeka
Samotnym źle.

Może już go znasz.
To ten, co uśmiechnął się.
Ma wesołą twarz
i o tobie wszystko wie.

Żyjesz nie tylko po to...