Pokazywanie postów oznaczonych etykietą starość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą starość. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 września 2024

Ominęła go sława, a z nią i pieniądze.


Ominęła go sława, a z nią i pieniądze.


W krwi gorącej zgęstniały sercowe zdobycze.

Mimo to nie zakończył swych życiowych błądzeń

i brnął nieuważny w ich ślepe ulice.

..

Mijał samobójczo umarłe talenty

i przyjaźń rozdartą w strzępy ślepym losem,

usuwając przeszkody sprzed oczu zamkniętych,

wierzył, źe wędrówkę zakończy etosem.

.

Smucił, czasem wzruszał, Sarkazm w śmiech zamieniał.

Najbliższa mu dusza spoza smugi cienia

nie odeszła całkiem i nie zapominała.

Straconej rozkoszy zapomnieć nie dała.


Sen więc mylił z jawą i był albo nie był

zawsze przedkładając zamiar nad potrzeby.

Samotność na starość bywa trudnym życiem.

Przyszłość widzi czarno, a przeszłość w zachwycie.

.

...

Sącząc mocne Espresso 

w kawiarni na rogu

zamiast dawnym ekscesom 

wdzięczność składał Bogu.

że z roju negliży 

co rozgrzały klimat,

urok się przybliży, 

wzrok na nim zatrzyma.

.

Wszystko może się zdarzyć.

Nie znasz dnia, godziny.

Miło czasem pomarzyć,

To o czym myślimy

zsyła przeznaczenie.

Staje się konkretem

lub... 

sprowadza na ziemię

smutnego poetę.

.

Ominęła go sława, a z nią i pieniądze.


piątek, 19 maja 2023

O cząstkę praw elementarnych


 Do poradni - rok, do szpitala - lata.

Wielu starych umrze - niewielka to strata.

Elita partyjna jest także leciwa,

lecz chyba bogata - przez to zdrowsza bywa.

.

Konstytucja darmo opieki wymaga,

lecz u nas to darmo bardzo niedomaga.

Zbyt często opłata dostępność otwiera.

PiS zdowym dodaje, a chorym odbiera.

.

Wiara ludzi wspiera i przenosi góry,

lecz nieubłagalne są prawa natury.

Trudno na nierówność społeczną się godzić.

W partii nie pomagać - nie znaczy zaszkodzić!

.

Primum non nocere - naczelna zasada,

ale po cholerę utrzymywać dziada,

który w walce o tron szuka człowieczeństwa

pomijając całkiem koszty bezpieczeństwa.

.

Taki, który nie ma nic już do stracenia,

chroniąc resztki życia wagę ich przecenia,

bo jakie znaczenie ma to, co już było,

dla chcących by jutro dalej się rządziło?

.

 Każda czasoprzestrzeń miewa zakrzywienia

i czas bywa względny w punktach zasiedzenia.

Starość ma być może kwantową naturę -

jej cząstka - spin na dól, zamiast spinu w górę.

czwartek, 10 października 2019

Starość wyborcza
















Gdy zabrakło dla babci kiełbasy,
na szczaw poszła schylona pod nasyp.
W torbę zmięła Wyborczą Gazetę.
Pendolino przeleciał z impetem,
jak obniżki podatku w biznesie.
Szczaw poczerniał, a była już jesień.
Liść srebrzony przez zimną rosę.
nie nadawał się do niczego.
Starość nie jest znaczącym głosem.
Nie doczeka obiecanego
dobrobytu, urodzaju, wzrostu
na ugorze badyli, porostów -
przy zielonym woltanicznym torze.
Tylko wolty obserwować może
na ostatniej kampanijnej prostej
w czasie kiedy nic nie jest proste.

środa, 27 sierpnia 2014

Charytatywni














Ludzie niesprawni i starzy,
Uśmiechnięci do ostatka,
Nie skrywają swoich twarzy.
Ktoś pomoże. Jest sąsiadka.

Nigdy nie stawali przeciw
I na wszystko się godzili.
Czas im teraz wolno leci.
Za wcześnie się urodzili.

Opłacają abonament
I patrzą w swoje ekrany.
Żegnają się swoim - Amen!
Spotykając się z nieznanym.

Pochowali własne dzieci.
Nieraz się nieszczęście zdarzy.
Zrobią to, co rząd poleci.
Sami nie potrafią marzyć.

Wytarła pamięć zdarzenia,
Które oglądali wczoraj.
Nowe mają przemyślenia
Inne każdego wieczora.

Bardzo lubią czytać wiersze
Zrozumiałe, romantyczne,
Które ich poruszą jeszcze.
Komentarze zbieram śliczne.

Nic innego dać nie mogę.
Nic innego nie zostało
I ten wiersz, jak zapomogę
Czekającym rozdam śmiało.

Potem poczekam chwileczkę
Przy następnej białej karcie.
Sięgnę ręką po chusteczkę,
Bo ja też dostaję wsparcie.

sobota, 15 czerwca 2013

Gospel



 








A w moim kościele Gospel.
Śpiewają dziś Panu Bogu.
Poszedłbym. To nie jest proste.
Kot tylko został na progu.

A w moim kościele śpiewy.
Pieśni o Panu i Raju.
Zostanę. Daleko. Gdzieżby?
I siły nie pozwalają.

A moim kościele chóry.
Oczy zwrócone do nieba.
Ręce wzniesione do góry.
W domu się wieczór zagrzebał.

A moim kościele pięknie.
Śpiew płomykami kołysze.
Choremu łyżeczka brzęknie.
Tabletka toczy się w ciszę.

I nagle słyszę to granie.
Jakbym tam był. Jakbym słuchał.
Nie opuściłeś mnie Panie,
a wyobraźnia ma Ducha.

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Widz



 








Bezsilność jest taka śmieszna,
gdy stać cię na kilka kroków.
Bezradna, głupia, pocieszna.
Zabawna, lecz z łezką w oku.

Wygląda wszystko jak trzeba
i tylko siły odeszły.
Choćbyś słabości się nie bał,
czujesz, że system się spieprzył.

Zostało ci wygodnictwo,
telefon, zapis pamięci.
Zamysł jak ułożyć wszystko.
Zostawić i nie pokręcić.

Bezsilność jest taka śmieszna,
bo ciągle odgania chęci,
a wraca ta, co nie przeszła.
Nie wszyscy są przecież święci.

I tylko uśmiech na twarzy
jasny, szelmowski pozostał.
I tylko możesz pomarzyć
cieplutko o tym coś dostał.

Wzburzona wiosna tańcuje
zielenią plam na błękicie.
Wciąż jesteś, widzisz, smakujesz.
To nadal jeszcze jest życie.

Jest jeszcze tyle zachwytów,
a środków - tyle co nic.
Musisz przejść przez to bez zgrzytów
i uznać, że z ciebie widz.

piątek, 30 listopada 2012

Przedzimowe istnienie



 








Zdaje się takie tycie
Między śniegiem, a życiem
Przedzimowe
Słabiutkie
Istnienie.

W ciepłych chodzi koszulach.
W stare sny się otula,
W których słychać
Schumanna
"Marzenie".

Wolne krople - klawisze
Nocną świdrują ciszę.
Umęczona
Zasnęła
Nadzieja.

Uwięzione jaskółki,
Nutki - gorzkie pigułki
Rozerwany
Kalendarz
Chcą sklejać.

Może jeszcze się przyda.
Może śniegu pokrywa
Czerń zamieni
W srebrzystą
Toccatę,

A po niej będzie fuga
Jak grudniowa noc długa.
Prolongatę
Przyniesie
Opłatek.

Zdaje się takie mikre
Przedzimowe i przykre
Infekcjami
Poważnie
Zachwiane,

Stare, wiosny pragnienie,
By przedłużyć to chcenie
Tak poważnie
Już w życie
Wsłuchane.

niedziela, 18 listopada 2012

Stare wieczory



 















Smutne są zawsze stare wieczory,
choć światła okien mrugają złotem.
Czas pozabierał z talii honory
zostawił wybór samiuśkich blotek.

Wspomnienie w czarne niebo spogląda.
Chłody wyjęły cieplejsze kapcie.
W cudze się teraz okna zagląda.
Do kotów mówi: - No już... nie drapcie.

One - jak dusza, chcą wciąż zabawy,
lecz do szaleństwa nie jesteś skory.
Może troszeczkę wyszedłeś z wprawy.
Smutne są zawsze stare wieczory.

piątek, 2 listopada 2012

Muzyko! Nie każ nam czekać!



 













Jeszcze jesteśmy. Jeszcze dychamy.
Muzyko cicho nam graj.
Tylko się trochę ściany trzymamy.
Świat przecież to nie jest raj,
Lecz właśnie teraz ciekawość rośnie
co tutaj po nas zostanie.
Każdej jesieni śnimy o wiośnie.
Godzimy się na czekanie.
Nawet jeżeli łatwo nie będzie
a trzeba będzie utykać.
Znajdziemy miejsce dla siebie wszędzie,
byle by była muzyka.
Być może młodym bardziej potrzebna.
My nie mieliśmy tak trudno.
Teraz myśl każda jakaś obłędna.
Na pewno nie będzie nudno.
Jeszcze jesteśmy. Jeszcze patrzymy
uważnie światu na ręce
i wszystkie marsze, śpiewy, zadymy
wspieramy jak najgoręcej.
Mieliśmy swoje. Czas już na młodych.
Słyszymy pierwsze okrzyki.
Muzyka nigdy nie wyjdzie z mody
i starość pragnie muzyki. 
Bez niej jest smutno i jest dziadowsko.
Życie przez palce ucieka.
Daj jeszcze pożyć staruszkom Polsko!
Muzyko nie każ nam czekać!
 

niedziela, 19 sierpnia 2012

Niespodziewany koniec lata



 








Stwardniała nam skóra i ostre spojrzenia
tną przestrzeń i ścinają nitki.
Czas mija i niby nic w domu nie zmienia,
lecz świat  jakiś teraz jest brzydki.

Spojrzenia tkwią w kątach i cisza zagląda
na próbę dni przyszłych bez siebie,
a myśli po innych biegają już lądach
o żadnej nie myśląc potrzebie.

Walizka już czeka. Opadła powieka.
Usiadło znużenie czekaniem.
Chmura wątpliwości przenika do kości -
Czy mieszka tu jeszcze kochanie?

Chłodne pergaminy po równo dzielimy.
Starannie składamy wspomnienia.
Nie czujemy żalu. Jesteśmy bez winy
i nic się właściwie nie zmienia.

Przeminęło lato. Na ławce przed chatą
zdrewniałe usiadły postacie,
a na przestrzał przez nie,
mkną chleby powszednie.
Ktoś pyta: - Jak długo czekacie?