Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stan wojenny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stan wojenny. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 grudnia 2021

Cierpliwość


 Ten, kto nie był spałowany i skopany,

ten, kto nie wie czym nienawiść jest, czym strach -

tylko taki czas świętuje zapomniany.

Generałom na cmentarzach bije w dach.


Kto nie nosił, nie przewoził i nie chował,

nie przemycał przez rogatki i kordony

i nie widział roztrzęsionych luf przy głowach -

może dzisiaj generałom bić pokłony.


Ten, kto drogi nie zastawiał transporterom,

kogo nigdy nie ściśnięto w drzwiach kościoła,

kto nie widział jak rozjeżdża tłum eszelon -

może myśleć, że wybaczyć  łotrom zdoła.


Kto nie grzebał, kto nie żegnał, nie rozpaczał,

kto nie pytał, ale głowę w piasek chował,

kto zapomniał o więzionych i tułaczach,

może dzisiaj opowiadać i świętować.


A kto widział i kto poczuł i wycierpiał,

kogo jak psa tu ścigano po ulicach,

kto korzyści nie otrzymał i nie czerpał,

ten nie będzie głowy wznosił przy tablicach.


Wiersz przeczyta. Łzę uroni na wygnaniu.

Powie dzieciom, co to znaczy sprawiedliwość.

Głowę spuści zamyślony na kazaniu

i pomyśli, że świętością jest cierpliwość.

wtorek, 13 grudnia 2016

Cierpliwość

Wiersz pt. "Cierpliwość" wyróżniono w konkursie Solidarności 2010 "Wojna z narodem"













Ten, kto nie był spałowany i skopany,
ten, kto nie wie czym nienawiść jest, czym strach -
tylko taki czas świętuje zapomniany.
Generałom pod więzieniem bije w dach.

Kto nie nosił, nie przewoził i nie chował,
nie przemycał przez rogatki i kordony
i nie widział roztrzęsionych luf przy głowach -
może dzisiaj generałom bić pokłony.

Ten, kto drogi nie zastawiał transporterom,
kogo nigdy nie ściśnięto w drzwiach kościoła,
kto nie widział jak rozjeżdża tłum eszelon -
może myśleć, że wybaczyć łotrom zdoła.

Kto nie grzebał, kto nie żegnał, nie rozpaczał,
kto nie pytał, ale głowę w piasek chował,
kto zapomniał o więzionych i tułaczach,
może dzisiaj opowiadać i świętować.

A kto widział i kto poczuł i wycierpiał,
kogo jak psa tu ścigano po ulicach,
kto korzyści nie otrzymał i nie czerpał,
ten nie będzie głowy wznosił przy tablicach.

Wiersz przeczyta. Łzę uroni na wygnaniu.
Powie dzieciom, co to znaczy sprawiedliwość.
Głowę spuści zamyślony na kazaniu
i pomyśli, że świętością jest cierpliwość.


* Specjalne podziękowania dla pani Jadwigi Chmielowskiej, która zauważyła i wyeksponowała ten wiersz. 

sobota, 21 listopada 2015

Koksowniki

















Moglibyśmy eksportować koksowniki,
bo ich wkrótce potrzebować będzie Unia.
Gospodarcze nam poprawią się wyniki.
Skorzystamy może na tym, że ktoś zdurniał.

Potrzebować będą kubków plastikowych
na herbatę dla patroli i żołnierzy.
Warto dobrze rozpoznawać trend światowy.
My to znamy i przeszliśmy. Bądźmy szczerzy.

Drut kolczasty, niestety - przegapiliśmy,
ale wzięcie będą miały znów szlabany!
Lepiej wiedzieć, niż narzekać, że mogliśmy...
więc już teraz przewidujmy przyszłe zmiany.

W internecie już się skończą głupie gadki
i rozmowy będą znów kontrolowane.
Eksportujmy może budki na rogatki.
My te sprawy mamy przecież rozpoznane.

Pokaz siły. Pancerne kolumny w mieście.
Kamizelki, kontrole i karabiny.
Stoi metro. Zamknięte podziemne przejście -
już mieliśmy... teraz w Unii je widzimy.

Pan generał dawno leży w zimnym grobie.
Pozostały niewątpliwe doświadczenia.
Piszę wierszyk i o świecie myślę sobie:
Może wreszcie nasze przejścia ktoś docenia. 

Trzeba dodać, że metoda się nie zmienia.
Politycy na lewicy już tak mają.
Prowokują "Jestem Charlie!". Stworzą cienia.
Potem straszą. Wojskiem z koszar wyjeżdżają.

Jest w tym stale, dobrze znana myśl Urbana:
Ludzie muszą... ale rząd się sam wyżywi.
Bezpieczeństwo!!! - głośno krzyczą nam od rana.
To już było, już tym trudno nas zadziwić.

Moglibyśmy eksportować koksowniki...

sobota, 13 grudnia 2014

Cierpliwość
















WYRÓŻNIENIE W KONKURSIE LITERACKIM SOLIDARNYCH 2010
Cierpliwość

Ten, kto nie był spałowany i skopany,
ten, kto nie wie czym nienawiść jest, czym strach -
tylko taki czas świętuje zapomniany.
Generałom pod więzieniem bije w dach.

Kto nie nosił, nie przewoził i nie chował,
nie przemycał przez rogatki i kordony
i nie widział roztrzęsionych luf przy głowach -
może dzisiaj generałom bić pokłony.

Ten, kto drogi nie zastawiał transporterom,
kogo nigdy nie ściśnięto w drzwiach kościoła,
kto nie widział jak rozjeżdża tłum eszelon -
może myśleć, że wybaczyć łotrom zdoła.

Kto nie grzebał, kto nie żegnał, nie rozpaczał,
kto nie pytał, ale głowę w piasek chował,
kto zapomniał o więzionych i tułaczach,
może dzisiaj opowiadać i świętować.

A kto widział i kto poczuł i wycierpiał,
kogo jak psa tu ścigano po ulicach,
kto korzyści nie otrzymał i nie czerpał,
ten nie będzie głowy wznosił przy tablicach.

Wiersz przeczyta. Łzę uroni na wygnaniu.
Powie dzieciom, co to znaczy sprawiedliwość.
Głowę spuści zamyślony na kazaniu
i pomyśli, że świętością jest cierpliwość.

piątek, 13 grudnia 2013

Zostanie po was piosenka



 







Za czym kolejka ta stoi?
Wyrwij murom!
Przeżyj sam!
Ogromna ilość patroli.
Partia górą!
Przemoc.
Cham.
Zakazać i nie pozwolić!
Pochwycić!
Zatrzymać!
Zabić!
Wycofać, a nie wyzwolić.
Przechwycić!
Zabrać!
Osłabić!
Za czym kolejka ta stoi?
Po prawdę.
Po lepsze życie.
Przyjdzie, lecz potem zaboli.
Sami tego nie zrobicie!
Majątek wyprowadzony
zostanie w tych samych rękach!
Dołączcie do przyłączonych!
Zostanie po was piosenka.

czwartek, 13 grudnia 2012

Cierpliwość



 








Ten, kto nie był spałowany i skopany,
ten, kto nie wie czym nienawiść jest, czym strach -
tylko taki czas świętuje zapomniany.
Generałom pod więzieniem bije w dach.

Kto nie nosił, nie przewoził i nie chował,
nie przemycał przez rogatki i kordony
i nie widział roztrzęsionych luf przy głowach -
może dzisiaj generałom bić pokłony.

Ten, kto drogi nie zastawiał transporterom,
kogo nigdy nie ściśnięto w drzwiach kościoła,
kto nie widział jak rozjeżdża tłum eszelon -
może myśleć, że wybaczyć  łotrom zdoła.

Kto nie grzebał, kto nie żegnał, nie rozpaczał,
kto nie pytał, ale głowę w piasek chował,
kto zapomniał o więzionych i tułaczach,
może dzisiaj opowiadać i świętować.

A kto widział i kto poczuł i wycierpiał,
kogo jak psa tu ścigano po ulicach,
kto korzyści nie otrzymał i nie czerpał,
ten nie będzie głowy wznosił przy tablicach.

Wiersz przeczyta. Łzę uroni na wygnaniu.
Powie dzieciom, co to znaczy sprawiedliwość.
Głowę spuści zamyślony na kazaniu
i pomyśli, że świętością jest cierpliwość.

 

niedziela, 9 grudnia 2012

Gdy w noc grudniową...



 








Gdy w noc grudniową północ wybiła
Zmęczony księżyc ze strajku szedł -
Nagle się gwiazda mu pojawiła.
Urodził nam się Pinochet.

W noc cichą, pustą, jak Augusto,
Jak wyciągnięty z kopca kret .
Nakazał milczeć związkowym ustom,
A do nas rankiem groźnie rzekł:

Głód was pokona! Przyleci WRONa!
Nie będzie już tak: Wet za wet!
A Polska będzie cała czerwona!
Do pierdla pójdzie NSZ!

Pięści podnieśli w górę górnicy.
Opór po kraju jak wicher szedł.
Lecz z ludzkim życiem nikt się nie liczył.
Zwłaszcza zomowiec - świeży pet.

Gazy i pały. Internowanie
I czołg za czołgiem na Wójka szedł.
Jak ostre było w ludzi strzelanie? -
Do dzisiaj o tym trwa sekret.

W każdą rocznicę! Wyjdź na ulicę!
Niech śpiew usłyszy nasz Pinochet!
Choć znowu leją - Niech zrozumieją!
My mamy w d..ie wasze - Niet!!!