Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiara. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiara. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 lutego 2019

Sen - mara. Bóg - wiara!
















Pewien człowiek - już niemłody,
odważnie - na starość,
wchodził do głębokiej wody
z nadzieją i wiarą
i wówczas wszystkie choroby
w nim się odezwały.
Znał przyczyny i powody:
Ten krok był zbyt śmiały!
Ociemniały szukał brzegu.
Rozpaczliwie wołał,
pomijając ważny szczegół:
Usłyszeć nie zdoła!
Odpływał w ciemność nieznaną,
bez pomocy znikąd...
i krzyknął budząc się rano:
Skończę z polityką!

czwartek, 14 marca 2013

Rewolucja mieczogonów



 








Człowiek niesie na swym karku bagaż lat
i dla chleba różne piece powymieniał.
Rewolucja jednak znowu zmienia świat,
lecz tym razem nic już nie ma w niej znaczenia.

Chce pójść dalej niż francuska i sowiecka.
Neomarksizm pragnie sięgnąć zatracenia.
Zniszczyć wszystko i zaczynać już od dziecka.
Powiązania miedzy ludzkie wszystkie zmieniać.

Nie wiadomo - ma być prawo, czy bezprawie?
Ogłupianie, bezsensowność - czy nauka?
Upodlenie ma się w prostej kryć zabawie.
Żadnych racji ma się człowiek nie doszukać.

Niemoralność ma być zwykłą poprawnością.
Człowiek będzie musiał stronić od człowieka.
Każdy drobiazg stanie się niezgody kością.
Zrozumienia się żadnego nie doczekasz.

Urodziła się nad Menem filozofia,
która starła się z chrześcijaństwem, z Watykanem.
Pokłoniła się lewactwu Europa.
Ameryka dała sygnał - czas na zmianę!

Prosty człowiek nie dostrzega wojen duchów.
Polemiki Ratzingera z Habermasem.
Zło urosło. Człowiek pozbył się odruchów.
Nikt nie uczył filozofii szarą masę.

Tylko wiara niezachwiana ją osłoni.
Przed otchłanią braku skutku i przyczyny.
Zwykłe - Nie! - Potrafi teraz mocniej bronić,
kiedy sami w rewolucję zła wchodzimy.

Dobry Pasterz poprowadzi nas w ciemnościach,
jeśli z wiarą zacieśnimy nasze stada
i pójdziemy po udrękach i przykrościach
nie zważając, co frankfurcka szkoła gada.

Rewolucja żniwo zbiera w naszych głowach,
gdzieś w psychice, rozumieniu, człowieczeństwie,
w uległości, załamaniach, nowych słowach,
w fascynacjach o destrukcji i szaleństwie.

Neomarksizm świat pozmieniał na twych oczach,
gdy myślałeś, że zło zepchniesz i ustąpi,
ale skryło pod pancerzem się skrzypłocza.
Śmiało pełznie do twej głowy, a ty wątpisz.

Krew skrzypłocza - mieczogona jest niebieska.
Tlen zabiera hemocyjanina.
Dziesięć oczu, a na grzbiecie gruba kreska.
Wyjdzie z morza - tak ta wizja się zaczyna.

środa, 13 marca 2013

Nie ma mnie, więc jestem!



 














Nie ma mnie, więc jestem!
Stworzony z niebytu
jednym, prostym gestem
ludzkiego zachwytu.

Nie ma mnie, więc jestem!
Zrodzony z niechęci.
Zbudzony szelestem:
A jednak się kręci!?

Nie ma mnie i jestem -
nie są powiązane.
Wbudowują w przestrzeń
zdania zakazane.

Neomarksizm wrócił
myślą świętych krów:
Odciąć byt od ludzi!
Znaczenie od słów!

A ja tworzę dobro,
gdzie miała być pustka,
gdzie bezsens, nie mądrość
zamknąć miały usta.

Ze złem nie paktuję.
Niszczenie mnie brzydzi.
Zakręty prostuję.
Nie chcę nienawidzić.

Nie będę dla złego
murem, ani lustrem.
Nie posiadam ego,
a jestem złym gustem.

Nie ma mnie, więc jestem
i wyrzucam słowa.
Usycha pod tekstem
filozofia nowa.

Bezsens, nowomowa
świata nie zrujnują.
Ludzie pragną słowa!
Kochają i czują.

Czego nie ma w mediach,
to odnajdą w chmurze.
Nie zabierze brednia
uroku naturze.

Gdzie białe jest czarnym
nie ma mnie, więc jestem
nieistotnym, marnym
mówiącym powietrzem.

Nie ma czego niszczyć
i nie ma z czym walczyć.
Słowo, choć nie błyszczy -
Jedno na was starczy!

Zwykłe "Nie!" stanowcze
i Opieka Boża
wyślą na manowce
filozofii pożar.

Zostanie uczucie,
gdy braknie rozumu.
Powstrzyma zepsucie
i uciszy tumult.

Ludzie szybko pojmą
z kim się muszą mierzyć
i jak tę upiorną
rewolucję przeżyć.

Neomarksizm warczy.
Chce zniszczyć człowieka.
Zwykłe "Nie!" wystarczy
i demon ucieka.

Rewolucję nową
zapaliło draństwo,
lecz zwycięży słowo!
Nie ma jak chrześcijaństwo!

poniedziałek, 22 października 2012

Dobrze jest trzymać się Matki



 








 Nie wódź nas na pokuszenie,
choć zwieść się daliśmy.
Modliliśmy się codziennie,
jednak jakoś szliśmy
poszukując miejsca złemu
w naszej codzienności,
a on tylko na to czekał
i się tu rozgościł.
Widząc naszą tolerancję
wciąż śmielej poczynał.
Krok po kroku - nie zamierzał
wcale się zatrzymać.
W końcu maskę zrzucił  z twarzy
stanął podniesiony,
a w nas nagle zadzwoniły
Zygmuntowskie dzwony
i Michale! - krzyknęliśmy.
Ratuj w Imię Boże!
Wiemy! Wiemy - grzeszyliśmy!
Pomóż jeśli możesz!
I myśl jasna na nas spadła
jak anielskie skrzydło!
Odejdź maro! Idź do diabła!
... i poszło straszydło.
Niezbadane są przypadki.
Nie zawsze się uda.
Dobrze jest trzymać się Matki
i wierzyć w Jej cuda.

sobota, 22 września 2012

A niech tam...



 








A niech tam sobie kombinują,
a niech tam sobie rozważają.
Czy przyszłość właściwie pojmują
i czy we wszystkim rację mają.

A niech tam uczenie dowodzą,
że coś szczególne ma znaczenie.
Mnie hipotezy nie obchodzą.
Wiem, że nic nie wiem. Nic nie zmienię.

Po prostu wierzę, tak jak inni
przede mną uparcie wierzyli.
Nie twierdzę, że inni powinni...
że źle wybrali, lub zbłądzili.

To dla mnie nie ma już znaczenia.
Wybrałem swoją Drogę, Bramę.
Jednego trzymam się Imienia
wędrując właściwie w nieznane.

Jest dziwna ufność, pewność we mnie,
bo idę przecież za swoimi.
Nie wierzę, by poszli pokrętnie.
Nigdzie nie skręcę za obcymi.

A niech tam sobie kombinują,
deliberują i zmieniają.
Trzymam się takich, którzy czują.
Tych którzy trwają i kochają.

To daje mi poczucie łaski
i dotyk Bożej Opatrzności.
Niepotrzebne mi inne blaski.
Nie tęsknię do żadnej mnogości.

Inni - niech sobie kombinują
i niech tam sobie rozważają.
Czy przyszłość właściwie pojmują
i czy we wszystkim rację mają.
 

niedziela, 24 czerwca 2012

Grzech



 









Czy sprzeciw jest grzechem?
Myśl powraca echem
wyraźnym wśród wrzasków laickich.
Oddech za oddechem
z ironią i śmiechem
przebija się: Jezu! - Icki?!

Rozdwojenie jaźni,
czy brak wyobraźni
kieruje nas przeciw pokorze?
Z czego tu się cieszyć?
Jak żyć i nie grzeszyć,
gdy ciągle jest gorzej i gorzej?

My wiemy - żyć trzeba,
lecz jak tu się nie bać?
Jak przyznać, że białe jest czarne,
gdy zło raz za razem
powtarza nakazem:
Jesteście baranki ofiarne!

Obiecują trzódce -
na pewno już wkrótce
wam wszystkim założymy czipy!
Jak wytrwać nam w wierze,
gdy nasi pasterze
to nie są już słudzy, lecz ViP-y?

Kochamy prawdziwie,
lecz trwamy w sprzeciwie.
Nie chcemy dać cesarzowi!
Pewnie to jest grzechem.
Modlitwą! - Nie śmiechem! -
Rozdajcie odpusty ludowi!!!

sobota, 19 maja 2012

W obronie trwam
















Łzy na kobiecych policzkach
pośpiesznie palcem wytarte.
Modlitwa. Praska kapliczka
i życie tak mało warte.

Pacierze wczoraj pod krzyżem,
dzisiaj przy swojej Panience.
Bezpieczniej tutaj i bliżej.
Różaniec i drżące ręce.

Mateczko Nasza Niebieska!
Broniłaś nas od Stukasów,
od aresztowań i zesłań,
do dzisiaj, do trudnych czasów.

Dziś Tobie Nasza Królowo
potrzebna będzie obrona
przed zamiarami i zmową
bluźnierczej władzy masona.

Staruszka kapliczki broni.
Kpi wynajęty szyderca.
Dokoła ludzie bezwolni
o zimnych unijnych sercach.

Rok dwutysięczny dwunasty.
Warszawa, Praga i maj.
Niebiesko i złote gwiazdy.
P- 3 już przejęła kraj.

Wynosi swoje symbole,
a nasze usunąć każe.
Staruszki krzyk - Nie pozwolę!
Nadchodzą wezwane straże...