Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wybory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wybory. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 listopada 2024

Wierszyk specjalny


Wyniku dziwnych wyborów

nie będzie tego wieczoru.

Do aktu zaprzysiężenia

wiele może się pozmieniać

i jeszcze w rękach Bidena

będzie świat, wojna i scena!

.

Na ten czas oddechy wstrzyma

siła obca i rodzima.

 Z obawy - nie bez powodu.

Nikt nie chce ginąć za młodu,

a przegranym wszystko jedno.

Sondaże i ludzie bledną.

.

Nawet jasnowidz Jackowski

układanki zgubił klocki

i nic widzom nie doradza,

mówiąc: "Coś tu się nie zgadza!",

bo mu zakłócają wizje

prorządowe telewizje. 

niedziela, 7 kwietnia 2024

Wyborcze swawole


 Dobrze im w Warszawie. Są tu jak u siebie,

a skąd przyjechali w Warszawie nikt nie wie.

Osiedliły ich tu awanse do władzy.

Teraz Warszawiakom wydają zakazy

i się samorządzą od lewa do prawa.

Czyja jest dziś Polska, tego i Warszawa.

Są bale na Gnojnej, a nie ma kryzysu.

Niektórym wystarcza większość wśród sołtysów

oraz literalna większość na papierze

dla popisów PiS-u. Skąd ona się bierze?

,

Nawet na poziomie najniższych urzędów

listy kandydatów roją się od błędów.

Ludzi bez kariery, sukcesu, reklamy.

nieznanych zupełnie w ciemno poprzeć mamy?

A gdzie jest promocja, wdzięk i popularność,

skoro w oczy bije własnych mediów marność,

które dla przegranych stały się azylem -

są jeszce na wizji i stać ich na tyle.

To jest na zwycięstwo nie najlepszy plan.

Ludzie po porażce oczekują zmian!

.

Tylko jedna piąta poszła na wybory.

Mamy to co mamy... tak jak do tej pory.

W chmury odleciała polityczna klasa.

a na bezkrólewiu Koalicja hasa...

niedziela, 1 października 2023

Czekamy do piętnastego!

 

W telewizji - krzywe lustra.

Wzrok odwraca tylko frustrat.

Obie partie liczą siły.

Takie wiece kiedyś były

Za partią - przeciw Warchołom.

Kręci się historii koło.

Dwie przewodniczki Narodu? 

.

W Spodku, ale nie od spodu

Wstaje większość sondażowa

I powtarza nam od nowa

Kampanijne komunały,

A w Warszawie spęd niemały

Bez publicznych reportaży

Głosy opozycji waży.

.

Przeciwstawne są programy.

Jaki chcemy - wybór mamy!

Może za - a może przeciw?

Dwa tygodnie szybko zleci!

Najważniejszy - spokój domu!

Panie Boże wytrwać pomóż!

Komu zaufamy? Komu???

.

Rzut na taśmę - spodziewany!

Nasi biją w tarabany.

Mówi ojciec do swej Basi:

Słuchaj jeno, górą nasi!!!

Wygrywamy! Boże prowadź!

Obraz trudno oszacować -

Cokolwiek wnioskować z niego.

.

Czekamy do piętnastego!

środa, 6 września 2023

Głos dla Pani Małgorzaty. Uśmiech, wdzięczność, a poza tym:


Bolały nad tym przez lata

Targówek, Szmulki, Utrata

i Grochów wraz z Saską Kępą,

gdy czuły się pominiętą 

stroną po każdych wyborach.

.

Pomyślmy. może jest pora

na Sprawiedliwą Warszawę.

Niech dziś się nad mediów wrzawę

kobiecym wdziękiem przebija,

że nasza ma być - nie czyjaś...

piecza i reprezemtacja,

na obcych często fumdacjach

zdobywajaca mandaty.

Chcę głos swój oddawać za Tym,

kto ma już siłę przebicia,

otwartość - nic do ukrycia

i da się lubić zwyczajnie.

Posprząta Augiasza Stajnię

po Pani Hani aferach.

.

Niech znów Warszawa wybiera

i Sprawiedliwość i Prawo.

Nie przez przez partyjną łaskawość

jest  Dama na miejscu drugim,

ale za swoje zasługi!

.

W wyborach zawsze ma wartość

serdeczność i popularność!

Dla mnie - spojrzenie na Pragę,

gdy Chciała zwrócić uwagę,

że w czas haseł i szaleństwa -

ktoś tam ŻYCZY JEJ ZWYCIĘSTWA! 

wtorek, 23 czerwca 2020

W drugim podejściu


















W chmurze na górze - w oparach władzy
silne, wewnętrzne rządzą nakazy.
Płonne obawy nie są kłopotem.
Musi się udać!!! Tam... i z powrotem!
.
To przekonanie, dekadę temu
sztab utwierdzało: Nie ma problemu!
Z takim podejściem w swojej naturze
jest pewny siebie i w drugiej turze!
.
A opozycja wcześniej, w Senacie -
"Gdy się zbierzecie... to radę dacie!" -
udowodniła w Radzie - w Warszawie:
"W kupie jest siła!"... i jest po sprawie.
.
Długość rządzenia ludzi nie zmienia,
a pycha tłumi odruch sumienia.
Pesymistyczne odrzuca wizje.
Wbrew swym zasadom wchodzi w kolizję.
.
A można przecież całkiem spokojnie
rad dobrych słuchać i bogobojnie
wesprzeć najsłabszych swoich i wiernych
niż ryzykować efekt mizerny.
.
Pomijać skromnych, a dać bogatym,
by się spodziewać większej odpłaty
od korporacji, banków i kast,
"Służby nie drużby", władz wielkich miast.

poniedziałek, 27 kwietnia 2020

V jak Vendetta


















Chciał iść chory na wybory
tak, jak chodził do tej pory,
ale wśród licznych protestów
nie doczekał testu tekstów.
.
Nie był jeszcze odkażony
i pozostał obrażony.
Wziął do serca dobre rady,
a kopertę... do szuflady.
.
Nie tłumaczył żonie przyczyn.
Nie przeczytał, nie przeliczył,
a nie miał pod ręką kosza.
Nie spodziewał się już grosza.
.
Od tygodni śnił koszmary.
Plus dla wszystkich? Nie dla dla starych!
Znudziła go polityka.
Spodziewał się komornika.
.
W przedwyborczą zapadł ciszę.
Nic nie skreśli! Nie podpisze...
Wciąż panicznie bał się chorób
za potwierdzeniem odbioru!
.
Obejrzał " V jak Vendetta"
i w wiosenny zapadł letarg.

piątek, 11 października 2019

Asy kampanii przed ciszą



















Miast pozyskać emerytów,
szukali na taśmach zgrzytów,
naśladując przeciwnika.
Teraz myślą o wynikach
nie za bardzo pewni siebie
i ostatecznie - nikt nie wie,
jakie będzie to poparcie?
W propagandzie "na szkło parcie"
okraszono wulgaryzmem.
Przez to głos: "Ratuj Ojczyznę!" -
wzmocnił się i odbił echem.
Zamiast lęku, lepiej śmiechem
takie wezwania przesłaniać,
lecz partia, co od zarania
w nieomylność sztabu wierzy,
nie uznaje, choć należy,
że był znacznie lepszy sposób
pozyskania starszych osób,
by nie czuli się nieważni,
bo ich język mediów drażni!
Ktoś, kto nigdy zdań nie zmienia -
ma powody do zmartwienia!
Są one uzasadnione:
Atakować? Wziąć w obronę?
Lepszą obroną jest atak...
ale nie na stare lata!!!
Dalej widzimy z wysoka...
ale dopiero "po ptokach"!

czwartek, 10 października 2019

Starość wyborcza
















Gdy zabrakło dla babci kiełbasy,
na szczaw poszła schylona pod nasyp.
W torbę zmięła Wyborczą Gazetę.
Pendolino przeleciał z impetem,
jak obniżki podatku w biznesie.
Szczaw poczerniał, a była już jesień.
Liść srebrzony przez zimną rosę.
nie nadawał się do niczego.
Starość nie jest znaczącym głosem.
Nie doczeka obiecanego
dobrobytu, urodzaju, wzrostu
na ugorze badyli, porostów -
przy zielonym woltanicznym torze.
Tylko wolty obserwować może
na ostatniej kampanijnej prostej
w czasie kiedy nic nie jest proste.

poniedziałek, 30 września 2019

Kumulacja















W polityce  gra pozorów,
a na stole brak kawioru!
Nikt niczego nie tłumaczy.
Kto zawinił? Kto spartaczył?

Jesień - nostalgiczna pora.
Nie wystrzeli Aurora,
co najwyżej błyśnie spotem
kampanii " Tam i z powrotem".

Skończy się letnia posucha.
Jesiotr Wiśle oddał ducha,
ale nie zważał na rurę
płynąc pod prąd i pod górę.

Mimo to kraj się bogaci,
chociaż ratusz nie chce płacić.
Czeka, zwleka przez rok ruski
i już plusów słychać pluski.

Ciągnie się do morza smuga.
Dobra, bracie, rzecz - bieługa.
Jeśli śnią ci się kawiory -
Nie świruj! Idź na wybory!

Białe walce. Białe noce.
Nie prześpij czyniąc pod kocem
to, co inni pod dywanem.
Jest kumulacja wygranej!

sobota, 19 stycznia 2019

Gdybyś niedźwiedziu...














Gdybyś niedźwiedziu
W mateczniku siedział
I łowów sygnały odbierał,
Jak bór, który widział i wiedział,
Że pewnych dróg się nie wybiera.
Żaden by cię nie niepokoił
Łowczy na Żmudzi i na Litwie,
Jak innych, co przykład Leppera
Zapominali leśnej sitwie.

A teraz skórę  na niedźwiedziu
Dzielą i zgody wśród myśliwych
Po łowach się dopominają.
Sąd ich nie będzie sprawiedliwy -
Bóg kule nosi, gdzie strzelają...

O polowaniu mysz nie piśnie.
Jak to bywało do tej pory.
Nawet, gdy wicher je przyciśnie
I bory mają złe wybory.
Jedynie wołaniem na puszczy
Poeta wspomni los niedźwiedzia
I czasem nocą huknie puszczyk...
Gdybyś w swym mateczniku siedział...

piątek, 19 października 2018

Teraz albo nigdy



















Nieśli coś - jedni za drugich,
ale był to marsz za długi.
Ciążyły im słupów drzewce.
Jeden chce iść - drugi nie chce.

Żeby przestrzec przed powrotem,
obrzucono wszystkich błotem,
by spojrzeli prawdzie w oczy.
Jeśli staną - kraj się stoczy!

Szli razem w ruchu taśmowym.
W marszu po rozum do głowy.
Przewodników mieli dwóch.
I ktoś nagle wstrzymał ruch.

Jeden człowiek w demokracji
nie dał zmienić ordynacji...
i jeszcze dopowiem wam:
Sądy obronił ten sam!

Obroniła system sitwa.
Bez zasad - totalna bitwa
na każdej lokalnej scenie
powoduje zaślepienie.

Jeśli chcecie - wiarę dajcie!
Jeśli chcecie - zaufajcie!
Ale kto na zmianę liczył,
może z marszu wrócić z niczym.

To już nasza stara bieda -
Chcemy zmienić... lecz się nie da.
Stało się...  nikt nie ma krzywdy.
Może teraz?  Albo nigdy!!!

wtorek, 16 października 2018

Przyjechali...

















Przyjechali. Siedli. Wszyscy w garniturach.
Czekają. Pobledli. Co obieca góra,
jeżeli już będzie system dwupartyjny,
bez posłów ludowych - chłopskich, tylko inny?

Zostały w remizie dzieci postkomuny.
Został jeszcze tydzień na chłopskie rozumy.
Wielu posłuchało kazania na sumie.
Chłop zawsze przytaknie, ale czy rozumie?

Na Mikołajczyka, albo na Witosa,
głos by zawsze dali, a patrzą z ukosa -
Czy to dobra zmiana? Jaka u nich będzie?
Kum posadził kuma na każdym urzędzie.

Nie chcieli kołchozów. Były PGR-y.
Lżej dziś. Baba z wozu... Gnają kontenery.
Prócz kurzu na drodze, nic z nich wioska nie ma.
Sołtys - stary szeryf mówił jak wybierać.

Chłopi - i nikt inny Polskę ocalili.
Tak samo się modlą, jak kiedyś modlili.
Po lasach chodzili przez władzę wyklęci!
Patrzą na te zmiany, lecz bez wielkich chęci.

Widzą, po frajerach, mądrego premiera,
ale już w powiecie swój, swego wybiera,
bo starym zwyczajem - chłop wybiera chłopa,
a ile im teraz daje Europa?

Chłop rozważnie myśli i wyciąga wnioski.
Zapyta sołtysa. Obejdzie pół wioski.
Z sąsiadem pogada - Co myśli o PiS-ie?
Długo będą gadać? Długo... widzi mi się.

niedziela, 14 października 2018

Jeden - drugiego...


















"Jeden... drugiego..." Dzień Papieski?
Czekamy Zastępów Niebieskich,
a partia czeka dnia wyborów.
Daleko już od pierwowzoru
odbiegły nasze poczynania.
Za to wzajemne okładania
nie przebierają w świętych słowach.
Odnowa kraju? Czy od nowa... ?

Opadła Komańczę szarańcza.
Obdziera z resztek i wykańcza
biblijne Drzewo Wiadomości.
Obraz Stu Lat Niepodległości
dobrego - nie ma. Złego - wiele.
Papieski Dzień święci niedzielę
zgodnie z Ojcowskim przykazaniem.
Trwa bijatyka na ekranie.

Polska się zmienia... a czas leci.
Gasną wspomnienia - "Nigdy przeciw... !"
Świstały pały blisko KUL -u.
Prawdziwi jesteśmy... do bólu
w swoich poglądach, przekonaniach,
a wymagania ma kampania
i musimy "walczyć o wszystko!"
Szansa na zmianę jest tak blisko!

Zadecyduje prosty człowiek
po której stronie się opowie.
Głosujmy i "Ducha nie gaśmy!"
Nie przebiarają w słowach taśmy.
Czy naga prawda bywa grzechem?
Pobrzmiewa gdzieś szatańskim śmiechem
ironia czystej hipokryzji
Wesołych Romków w tyle wizji.

środa, 3 października 2018

Bomba w górę!
















Nawet lokalny posterunkowy
ma tę zasadę, wbitą do głowy:
Jeżeli kogoś już przesłuchujesz -
patrz: Gdzie delikwent wzrok kieruje?
Stąd dla każdego jest oczywiste,
jak bardzo kręcił jego minister!
Takie krętactwo to prosta rzecz,
gdy się odnosisz trzy lata wstecz,
bo to, co było, a dzisiaj nie jest,
już w policyjny nie trafia rejestr!

Walka w kampanii, walka o miasta,
uderza w tego, kto słowem szastał
i nie zakładał w głupiej rozmówce,
że partia zrobi z niego przywódcę
i konkurentem będzie lidera,
który poparcie wielkie uzbierał.
Teraz widzimy dwie twarze PiS-u.
Gdzie dwóch sie bije - brak kompromisu.
Komu ten problem zasłaniać chce się:
Kto po prezesie? Kto po prezesie?

Tłumaczą ludziom eksperckie głowy,
że to zwyczajny, czyli taśmowy
blef wyciagnięty z wyborczej szafy.
Mnożą w ten sposób za gafą, gafy.
Wielkie wyścigi gonią zająca.
Potem zająca finisz utrąca
i decyduje już ślepy los,
kto, zwykłym fuksem wygrał o nos
i kto profity grube odbiera,
za ludzkim wzrokiem, u bukmachera.

Cała kasta nadzwyczajnych wie zwyczajnie,
że nieważne są sondaże, tylko stajnie
i nie zważa, jak typują naciągacze.
Muszą napełnić koryta. Nie inaczej!
Bomba w górę... prosze państwa - Bomba w górę!
Tu nie chodzi o słownictwo i kulturę.
One także muszą kiedyś wyjść na stronę,
bo nie wszystko może być upublicznione!
Emerycie, jak znasz życie - wycisz nerwy!
Na co liczysz, gdy w stolicy idą derby?

poniedziałek, 20 sierpnia 2018

Poszedł chory na wybory...

















Poszedł chory na wybory.
Chorował wciąż do tej pory,
mimo to, stale pamiętał,
że wybory to rzecz święta
dla patrioty - każdego,
czy zdrowego, czy chorego!

Upływ czasu nie grał roli.
Chorego zawsze coś boli.
Najbardziej, chyba sumienie.
Chory nie był bity w ciemię,
ale zawsze po kieszeni.
Wybór nie mógł wiele zmienić,
a padały obietnice...

Miejsce chorym w polityce
wyznaczają ich poglądy
i poradnie, a nie sądy,
emocje lub stan umysłu,
choćby prysła czujność zmysłów,
chory zawsze się upiera,
że ma iść, wspierać, wybierać!

Partiom, każdy głos chorego,
służy i liczą na niego.
Zawsze obserwują bacznie,
czy się stan zmieniać nie zacznie -
poprawiać, albo pogarszać,
bo to twarda i najstarsza,
najpewniejsza zawsze grupa
partyjnego kręgosłupa!

Lepsze - gorsze od dobrego!
I dlatego - strzegą swego,
żeby nic się nie zmieniło!
Wciąż ma być, jak dotąd było!
Dobrego nic nie polepszy,
więc, niech ludziom nikt nie pieprzy, 
że ktoś jest upośledzony
za wspieranie jednej strony!

sobota, 28 kwietnia 2018

Idzie kominiarz po drabinie


Dawni blogerzy - to redaktorzy,
Ci do poselstwa bardziej są skorzy,
a dawny poseł woli nas sądzić...
aż los drabinkę kiedyś utrąci.

Gdy odrobiny braknie kultury,
to się już sypią od samej góry:

Sędzia do partii, wódz do gazety.
Redaktor portal przejmie, niestety.
Bloger gazetą po łbie dostanie
i do opieki pójdzie z podaniem.

Łezkę uroni nad długą listą
i postanowi zostać artystą.


Wszystkich dotyka paluszek boży.
Do polityki idą aktorzy,
a politycy wkładają togi.
Prawnik przekracza unijne progi.

W ten sposób ktoś z nas zostaje królem,
a gdy pamięci nie ma w ogóle...

Sądzą go wówczas, za złe praktyki.
Natychmiast wraca do polityki
i uświadamia zaraz aktora:
Nadeszła końca kariery pora!

Ciężkie się staje życie artysty,
kiedy wyborcze zamyka listy.

sobota, 21 października 2017

Trudny wybór pańskiej klamki























Gdy swój los powierzasz sługom,
pamiętaj, że rok to długo
dla twojego dożywocia.
Nie wyrośnie kwiat w paprociach,
a kolce pokażą głogi.
Obiecane zapomogi
wciąż na puszczy są wołaniem.
Starość nigdy nie dostanie
pomocy od naciągaczy,
a jej głos wciąż jeszcze znaczy
i łaskawców zmienić może.

Zważ, przy kim ci było gorzej
i kto nieustannie twierdził,
że pracować masz do śmierci.
A jeśli mieszkasz w stolicy,
w najludniejszej jej dzielnicy,
w części do centrum włączonej
i najwyżej opłaconej,
w której przeżyć masz za grosze,
nie otwieraj się... i proszę -
nie mów nigdy bez namysłu.

Propagandę bierz w cudzysłów,
zwłaszcza tę, przed wyborami.
Ludzie starzy, zwykle sami
ufać kłamcom nie powinni...
a najgorsi są partyjni.
Nawet ci, dotąd lojalni,
gdy nie kłamią, chcą utajnić
dwory, pałace i zamki.
Trudny wybór pańskiej klamki.

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Radości nie ma w piwiarni















Radości nie ma w piwiarni.
Marni i niepopularni
przegrywają w Europie,
a w rozkroku na okopie
pani Kanclerz się ugina.
Z Putinem? Czy bez Putina?

Coraz mniej świateł na scenie.
Narodowcy po Le Penie,
będą teraz dzielić kasę,
a liczono tak na prasę,
że jak Charlie ich powstrzyma
i jakoś ociepli klimat.

A nad Wisłą i Sekwaną
teraz ludzie są za zmianą.
Sam Szef Unii nie da rady,
kiedy sypią się układy,
a te emigranckie tłumy
rozjaśniły nam rozumy.

Ani sztuka, ni nauka,
ani placki na Chanuka, 
ani nawet wielkie sądy
nic nie zmienią, gdy poglądy
przesiąkły już populizmem.
Widać socjałów goliznę.

Zerka zima przez firanki.
Czas unowocześnia banki.
Przyszła pora ciepłych swetrów.
Tylko wynajęty Petru
w telewizji ma zabawę
i wciąż wrzeszczy: - Jakim prawem?

Prawem wolności wyboru!
Ludzie mają dość horroru.
Dość uników, nożowników,
aferzystów-polityków,
politycznej poprawności
oraz Ody do Radości!

Wesela nie ma w piwiarni.
Marni i niepopularni
wycofują się niemrawo.
Europa skręca w prawo.
Stanęła w oczach rozbiórka -
Czy to z Turkiem? Czy bez Turka?

wtorek, 13 października 2015

Bilety i rezerwacje
























Wiele osób chce mieć bilet do Kanady,
bo Kanady już tu chyba mieć nie będzie.
Telewizja pokazuje nam przykłady.
Będą luki w niejednym urzędzie.

Rozważana jest czasami Australia,
bo to również antypody i daleko.
Powiew strachu wykorzystać chce batalia.
Z przymrużoną jednak czyni to powieką.

Bo cóż, dzieci... czasem plotą różne głupstwa,
a jest przecież wszechobecny immunitet.
Trzeba zmiany rozporządzeń, praw i ustaw,
by ktoś z wielkiej polityki odszedł z kwitem.

A Kanada nie upada i się trzyma,
choć niektóre odkręcają już tabliczki.
Pierwszy śnieg spadł. Może ostra przyjdzie zima.
Po niej wielki ktoś przyjedzie do Wieliczki.

Odtańczono taniec Pogo przed kamerą.
Lepsza przyszłość powolutku się przybliża.
Pożegnamy się być może z pewną sferą.
Za to mamy pewny bilet do Paryża!

Swoją drogą - jedni mogą... inni muszą!
Tak od wieków ułożony jest tu ład,
lecz największe nawet lody kiedyś ruszą
i popłyną... i poniesie je gdzieś - w świat.

środa, 16 września 2015

Jeszcze tylko jest poeta...

















Zeszła z oczu góra złota.
Niepotrzebna chyba... co tam?
Zszedł także Pomnik Smoleński,
a wylazło widmo klęski!

Zniknął z oczu Kryzys Grecki,
szczątki z mogił poradzieckich,
a nawet Wołyński Mord.
Pojawił się najazd hord!

Znikły taśmy i podsłuchy
i zamachy i wybuchy
i wywiady na peronie.
Wszyscy widzą, że to koniec!

Nie ma samobójczej pętli.
Chaos w mediach, popłoch, mętlik,
a w rządzie obietnic góra.
Pojawiła się cenzura!

Nie ma rozrób na stadionach,
a nad wojną jest zasłona.
Wiadomości nie ma obcych,
za to wszędzie są fachowcy.

Nie ma znawcy i proroka,
tego, co nie spuszcza z oka
i dostrzeże każdy detal.
Jeszcze tylko jest poeta.